04:15 25 Luty 2020
Świat
Krótki link
Kwestia reparacji dla Polski od Rosji (16)
334711
Subskrybuj nas na

„Macie rację: Rosja też powinna zapłacić” – zgodził się z sugestią niemieckich dziennikarzy Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Bilda”. Chodzi o kwestię reparacji wojennych. Jednak tematem rozmowy były reparacje od Niemiec, skąd wobec tego żądania kierowane do Rosji?

Wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla niemieckiego „Bilda” ukazał się pod tytułem: „Dlaczego nadal chcesz od nas pieniędzy, panie Kaczyński?”. Jednak tematem rozmowy w większości były stosunki polsko-rosyjskie. Prezes Prawa i Sprawiedliwości omówił m. in. kwestie sporu na temat II wojny światowej między Polską a Rosją, stosunki obu krajów, sprawę katastrofy smoleńskiej oraz reparacje wojenne. Kwestii stosunków polsko-rosyjskich poświęcono zdecydowanie najwięcej miejsca w rozmowie.

Dziennikarze zaczęli przepytywać Kaczyńskiego o sprawę reparacji od Niemiec. Przypomnijmy, że od dłuższego czasu jest to kwestia sporna w stosunkach polsko-niemieckich. Strona niemiecka jednoznacznie oświadczyła, że sprawa reparacji jest zamknięta, ponieważ Polska oficjalnie zrzekła się reparacji w 1953 roku.

Z kolei Warszawa twierdzi, że porozumienie z 1953 roku zostało podpisane z naruszeniem prawa, pod presją ZSRR i dotyczyło nieistniejących już Niemieckiej Republiki Demokratycznej i Polskiej Republiki Ludowej, która według wersji polskich analityków nie była państwem całkowicie suwerennym.

Prezydent Polski Andrzej Duda w wywiadzie dla „Bilda” stanowczo podkreślił, że reparacje za zniszczenia, dokonane przez Niemcy podczas II wojny światowej, „to kwestia odpowiedzialności i moralności”.

Ile?

W rozmowie pada kwota „850 miliardów euro”. Dziennikarze przypominają wyżej wspomniany wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą, który mówił o „wystawieniu faktury” za reparacje. Jednak Jarosław Kaczyński unika jednoznacznej odpowiedzi. Jak mówi „nie chce tego komentować, obliczenia wciąż trwają”. Dodaje, że należy poczekać na raport komisji. Ma zapewne na myśli komisję ds. reparacji, której przewodniczącym był Arkadiusz Mularczyk.

Kaczyński dodaje: „Jedno jest jednak jasne: w tym czasie cała polska gospodarka, ulice, fabryki, budynki historyczne i dobra kultury zostały wymazane i zniszczone. Nawiasem mówiąc, Polska została zniszczona podczas pierwszej wojny światowej, zwłaszcza w byłym Królestwie Polskim, które zostało włączone i eksploatowane przez imperium rosyjskie. Bez żadnego odszkodowania. Ale jeszcze kilka lat temu Francja nadal otrzymywała zadośćuczynienie z Niemiec od traktatu wersalskiego z 1919 r. Polska praktycznie nic nie otrzymała. Nie zaakceptujemy tego.”

Pytanie sugerujące odpowiedź: Trzeba by skierować roszczenia też do Rosji, prawda?

Dziennikarze natychmiast „podchwycili temat” i prowokacyjnie zapytali Jarosława Kaczyńskiego o reparacje od Rosji, mimo że w wywiadzie chodziło przede wszystkim o żądania Polski wobec Niemiec.

Jak powiedział prezes PiS „Niemiec nie ma co porównywać do Rosji”. „W Berlinie jest demokratycznie wybrany rząd, w którym obowiązuje prawo i moralność. Tego nie można powiedzieć o Rosji” – wyjaśnił Kaczyński. I odpowiedział na zadane wcześniej pytanie: „Masz rację: Rosja też powinna zapłacić”.

Jednak jego zdaniem „aktualne pokolenie nie doczeka tego, żeby Moskwa wzięła na siebie odpowiedzialność”.  „Jedno jest pewne, nasze żądania się nie przedawniają” – zaznaczył Jarosław Kaczyński.

Warto dodać, że w rosyjskiej wersji językowej „Deutsche Welle” oraz w materiałach rosyjskich mediów na temat wypowiedzi prezesa PiS, akcent kładzie się na żądania reparacji dla Polski od Niemiec i od Rosji. W „Deutsche Welle” artykuł na ten temat ukazał się z tytułem „Kaczyński wzywa Rosję i RFN do zapłaty reparacji Polsce”. Na odpowiedź ze strony rosyjskiej sceny politycznej nie trzeba było długo czekać. Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, mimo że została zasugerowana przez niemieckich dziennikarzy, pociągnęła za sobą stanowczą reakcję rosyjskich deputowanych, którzy jednoznacznie wyrazili swoją dezaprobatę odnośnie żądań reparacji od Rosji.

Rosyjski deputowany: Polska się nie wypłaci za odbudowę po wojnie

Rosyjscy politycy w ostrych słowach dali wyraz swojemu oburzeniu wypowiedzią prezesa PiS. W komentarzach podkreślono m. in., że „ZSRR nie tylko wyzwolił Polaków spod niemieckiej okupacji, ale również zainwestował olbrzymie środki w odbudowę polskiej gospodarki po wojnie”.

Po zakończeniu II wojny światowej Związek Radziecki zainwestował kolosalne pieniądze w odbudowę kolei, całej infrastruktury Polski, podczas gdy nasi ludzie głodowali… Jeśli podliczymy ile i przeliczymy to na pieniądze, to całego PKB Polski nie starczy na to, aby się wypłacić – powiedział wiceprzewodniczący Komitetu Dumy Państwowej ds. Międzynarodowych Aleksiej Czepa.

Jak dodał, nie chce dokonywać takich rozliczeń, bo jest to niewłaściwe. „Obywatele ZSRR ratowali ludzkie życie, życie Polaków - a to jest bezcenne. A Polacy ze swej strony przeliczają to na jakieś dolary, jednocześnie porównując ZSRR z faszystami”.

Zdaniem członka Komitetu Obrony i Bezpieczeństwa Rady Federacji Franca Klincewicza wypowiedź Kaczyńskiego „jest niewłaściwa na poziomie ludzkim, moralnym”. „Okazuje się, że mamy płacić za to, że kosztem życia prawie 600 tys. żołnierzy radzieckich wyzwoliliśmy Polską od faszystów, uratowaliśmy Polaków jako naród przez fizyczną zagładą” – napisał deputowany w Facebooku.

Podobnego zdania jest szef Komitetu Dumy Państwowej ds. Międzynarodowych Leonid Słucki. „ZSRR uratował Polaków przed zniszczeniem w latach wojny, a następnie przywrócił polską gospodarkę, a obecni polscy politycy próbują czerpać korzyści z herezji historycznej" - ocenił Słucki w rozmowie z rosyjskimi mediami. Deputowany dodał, że „polscy politycy ostatnimi siłami próbują oczernić rolę ZSRR w zwycięstwie nad faszyzmem i osiągnięcia żołnierza radzieckiego". „To już antyrosyjska agonia i konwulsje z bezsilności” - podsumował.

Wypowiedź Kaczyńskiego skomentował również senator Aleksiej Puszkow.

Jakie odszkodowania i za jakie szkody?! Jeśli ktoś ma płacić, to Polska naszemu krajowi - za wyzwolenie od Hitlera, które kosztowało nas 600 000 istnień ludzkich - napisał w Twitterze parlamentarzysta i podobnie jak jego koledzy przypomniał o odbudowie zniszczonej przez Niemców w czasie wojny polskiej gospodarki i podkreślił, że to Warszawa ma „nieoceniony” dług wobec Moskwy.

„Polska nie była i nie jest obiektem aspiracji rosyjskich czy radzieckich”

Z kolei przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Rady Federacji Konstantin Kosaczew oświadczył, że słowa prezesa PiS „to próba złagodzenia porażki dyplomatycznej z powodu nieobecności prezydenta Polski na uroczystościach w Jerozolimie”.

Celowo prowokacyjne oświadczenia lidera partii rządzącej o rzekomo należących się Polsce reparacjach od Rosji, czyli od najbardziej poszkodowanego kraju w II WŚ – to w jakimś stopniu próba złagodzenia porażki dyplomatycznej z powodu nieobecności prezydenta Polski na uroczystościach w Jerozolimie – napisał Kosaczew w Facebooku.

Dodał, że Warszawa szykowała się „na atak rosyjskiego prezydenta na Polskę, powołano nawet specjalny zespół ekspertów, żeby „ujawniać dezinformację” (a to każda wersja oprócz polskiej) na tematy historyczne”.

Zdaniem Kosaczewa „polonocentryzm przeszkadza Polsce w zrozumieniu prostego faktu: Rosja nie ma celu za wszelką cenę przeciwstawiać się właśnie Polsce w kwestiach historycznych”.

Deputowany dodał, że może to przykre, ale „Polska nie była i nie jest obiektem aspiracji rosyjskich czy radzieckich, ale trzeba przyznać, że rzeczywiście bardzo ucierpiała od represji stalinowskich, podobnie jak inne narody. Ni mniej, ni więcej”.

Tematy:
Kwestia reparacji dla Polski od Rosji (16)

Zobacz również:

Kto popiera polskie starania o reparacje wojenne od Niemiec?
Co z reparacjami? W Sejmie „zabrakło miejsca” na zespół ds. odszkodowań
Czas podliczyć reparacje od Szwecji za potop: internauci szydzą z posła PiS
Polska ma prawo do reparacji: niemieccy historycy zbadali sprawę
Tagi:
reparacje, Prawo i Sprawiedliwość, Jarosław Kaczyński, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz