08:51 20 Luty 2020
Świat
Krótki link
Epidemia śmiertelnego koronawirusa z Chin (100)
365
Subskrybuj nas na

Po raz pierwszy od 1 listopada cena kontraktów futures za północnomorską ropę naftową Brent na giełdzie ICE spadła poniżej poziomu 60 dolarów za baryłkę. Stało się to na tle obaw przed rozprzestrzenieniem się zachorowań spowodowanych koronawirusem.

Według danych z dnia 27 stycznia kwietniowe kontrakty futures na Brent spadły o 3,41% – do 58,62 dolara za baryłkę, WTI – o 2,29% do 52,95 dolara.

Wirus „dobrał się” do ropy naftowej

Inwestorzy obawiają się, że szybkie rozprzestrzenianie się nowej choroby może niekorzystnie wpłynąć na globalną gospodarkę, w tym na popyt na węglowodory.

Które aktywa ucierpią, a które skorzystają na wybuchu zachorowań w Chinach?

Szybkie rozprzestrzenianie się koronawirusa ma coraz większy wpływ na rynki finansowe i towarowe. Analitycy zaczynają robić pierwsze oceny spowolnienia światowej gospodarki, spadku aktywności turystycznej i niższego zużycia ropy. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie widzi powodu, aby ogłaszać międzynarodowy stan wyjątkowy, ponieważ wpływ poprzednich epidemii był krótkotrwały. Jednak uczestnicy rynku akcji zwracają uwagę na aktywa, na które obecna sytuacja wpłynie w większym stopniu – zarówno pozytywnie, jak i negatywnie.

Goldman Sachs przewiduje, że koronawirus może spowodować spadek globalnego popytu na ropę o 260 tysięcy baryłek dziennie w 2020 roku, jeśli osiągnie skalę epidemii atypowego zapalenia płuc (SARS) w 2003 roku.

Według stratega inwestycyjnego Aleksandra Bachtina przede wszystkim „sytuacja uderzy w region Azji jako epicentrum rozprzestrzeniania się epidemii, a dalej wszystko będzie zależeć od geografii zasięgu tej choroby” – ocenił ekspert w rozmowie z „Kommiersant”.

Jednym z beneficjentów takich zagrożeń są tradycyjnie firmy farmaceutyczne, których zakres zadań obejmuje poszukiwanie antidotum. Ale nie tylko to. „Ogólnie rzecz biorąc, w takich okresach istnieje wzrost popytu na produkty medyczne, w tym na wsparcie odporności i środków ochrony przed wirusami, w regionach rozprzestrzeniania się infekcji” – mówi Bachtin.

Koronawirus „podcina skrzydła” AliExpress

Wirus z Chin zbiera śmiertelne żniwo. Zaniepokojeni internauci od dawna zastanawiają się, czy skoro jest tak zaraźliwy, to czy bez obaw można korzystać z popularnego sklepu internetowego chińskiego AliExpress.

Galina Kożewnikowa, kierowniczka Katedry Chorób Zakaźnych na Rosyjskim Uniwersytecie Przyjaźni Narodów, uważa że przekazanie koronawirusa za pośrednictwem paczek z chińskich sklepów internetowych jest mało prawdopodobne ze względu na wrażliwość patogenu na zmiany środowiskowe.

Zazwyczaj wirus żyje w środowisku zewnętrznym tylko przez kilka godzin. Prawdopodobieństwo, że mutuje i staje się bardziej stabilny, jest niezwykle niskie – podkreśliła Kożewnikowa.

Jednak niektórzy naukowcy uważają, że można się zarazić poprzez kontakt, jeśli osoba chora dotknęła przesyłki.

„Małe kropelki z wirusem, które powstają podczas kaszlu i kichania, osiadają na artykułach gospodarstwa domowego, a osoba dotykająca ich może równie dobrze zostać zarażona” – powiedział w rozmowie z „Izwestija” Michaił Szczełkanow, kierownik laboratorium wirusologii Federalnego Centrum Naukowego Różnorodności Biologicznej Naziemnej Bioty Azji Wschodniej Oddziału Dalekowschodniego RAN.

Główny Inspektorat Sanitarny również zapewnia w swoim komunikacie, że według aktualnych informacji nie ma takiej możliwości, by zarazić się wirusem przez paczkę z AliExpress. „Według aktualnej wiedzy nie ma ryzyka zakażenia się wirusem poprzez towary zamawiane” – napisano.

Uspokaja i sam AliExpress. Zdaniem chińskiego giganta towary i ich opakowania nie stanowią żadnego zagrożenia dla odbiorców. Oprócz tego zapewniono, że sytuacja z rozwojem epidemii jest nieustannie śledzona i sklep jest w stałym kontakcie z odpowiednimi służbami kontroli sanitarnej w Rosji i Chinach. Zatem, zdaniem Aliexpress, nie ma powodów do obaw.

Wirus z Chin nie daje za wygraną

Pod koniec grudnia chińskie władze poinformowały o wybuchu zachorowań na zapalenie płuc o nieznanym pochodzeniu w gęsto zaludnionym mieście Wuhan (prowincja Hubei).

Eksperci ustalili, że czynnikiem patogennym choroby był nowy typ koronawirusa – 2019-nCoV, który jest przenoszony z człowieka na człowieka. Objawy obejmują gorączkę, kaszel i duszności.

Według najnowszych danych od 2019-nCoV zmarło ponad 80 osób, a liczba zachorowań przekroczyła 3 tysiące. Według władz epidemia weszła w „stosunkowo poważny i trudny etap”.

Wirus rozprzestrzenił się już poza granice Chin. Przypadki zakażenia odnotowano w Korei Południowej, Japonii, Stanach Zjednoczonych, Tajlandii, Kanadzie, Wietnamie, Singapurze, Nepalu, Francji, Australii i Malezji.

Tematy:
Epidemia śmiertelnego koronawirusa z Chin (100)

Zobacz również:

Kiedy odbierasz przesyłkę z AliExpress... Twitterowy przewodnik
W siedlisku śmiertelnego wirusa: czy polscy studenci mieli szczęście?
Komitet Zdrowia Chin: Wirus się umocnił. Sprzedaż dzikich zwierząt zakazana
Koronawirus jak dżuma: dziennikarz proponuje zakazać zakupów na AliExpress
Tagi:
ropa naftowa, koronawirus, chiny, AliExpress, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz