Świat
Krótki link
31123
Subskrybuj nas na

Taryfa za tranzyt rosyjskiej ropy przez terytorium Białorusi wzrośnie 1 lutego o ponad sześć procent – przekazał minister regulacji antymonopolowych i handlu Białorusi Władimir Kołtowicz.

„Rozmowy (ze stroną rosyjską – red.) dobiegły końca, nic nie uzgodniliśmy. Dlatego wchodzi w życie punkt instrukcji, który określa tryb podnoszenia taryfy za tranzyt ropy: to średnie tempo inflacji w skali roku zawarte w rosyjskiej prognozie, zwiększone o trzy punkty procentowe. Ponad 6%, według mnie 6,6%” – oświadczył szef resortu.

Na uściślające pytanie dziennikarzy o to, czy Mińsk planuje w przeciągu tego roku wrócić do rozmów i nalegać na podwyżce taryfy, Kołtowicz odpowiedział, że wydarzenia będą się rozwijać „zgodnie z ustanowionym porządkiem”.

Jeśli zobaczymy, że rosną u nas wydatki organizacji, zapewniających tranzyt, to oczywiście tak

 – dodał Kołtowicz.

Jak przekazał koncern „Belneftechim”, warto, aby nowe taryfy uwzględniły straty, które poniosła Białoruś po tym, jak w ubiegłym roku do rurociągu „Przyjaźń” trafiła zanieczyszczona ropa.

Pod koniec ubiegłego roku Federalna Służba Antymonopolowa poinformowała, że Białoruś proponowała podnieść taryfę za tranzyt rosyjskiej ropy w 2020 roku o 16,6%. Wiceszef służby Anatolij Gołomołzin zauważał, że w przypadku gdy strony nie zdołają ostatecznie ustalić poziomu uzasadnionych wydatków, taryfa wzrośnie w granicach 6%.

Zobacz również:

Rosja zmniejszy dostawy ropy na Białoruś
Norweska ropa już na Białorusi
Koronawirus nokautuje: po AliExpress czas na ropę naftową
Tagi:
tranzyt, Rosja, Białoruś, ropa naftowa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz