05:16 15 Lipiec 2020
Świat
Krótki link
Autor
6541
Subskrybuj nas na

Skomplikowany pokładowy komputer cyfrowy, zaawansowana nawigacja, wysokie osiągi i uniwersalność – 50 lat temu, a dokładnie 17 stycznia 1970 roku, po raz pierwszy wzbił się w powietrze samolot T6-2I, będący prototypem bombowca frontowego Su-24.

„Dwudziestka czwórka” uczestniczyła w wielu konfliktach zbrojnych i nadal pozostaje podstawowym samolotem lotnictwa frontowego. O tym, jak powstawała legendarna maszyna i dlaczego szybko nie zostanie wycofana z eksploatacji przeczytacie w materiale Sputnika.

Nowa generacja

Do prac nad nowym samolotem szturmowym, który mógł latać niezależnie od warunków pogodowych i wykonywać misje bojowe przez całą dobę, Związek Radziecki przystąpił na początku lat 60. XX wieku. Na początku specjaliści z biura konstrukcyjnego Suchoja zdecydowali się na głęboką modernizację już istniejących maszyn. Przede wszystkim próbowali dostosować do wymagań Ministerstwa Obrony samolot myśliwsko-bombowy Su-7. Jednak szybko okazało się, że jego rozmiary nie pozwalają na umieszczenie na pokładzie wszystkich niezbędnych urządzeń.

Następnie konstruktorzy przystąpili do tworzenia eksperymentalnego samolotu T-58 ze skróconym startem i lądowaniem (jeden z wymogów Ministerstwa Obrony). Maszyna miała powstać w oparciu o myśliwiec Su-15. Prototyp wyposażono w podnoszone silniki, co pozwoliło prawie o połowę zmniejszyć dystans startu/lądowania. Jednak niedociągnięcia takiego schematu szybko wyszły podczas testów. Strumienie gorących gazów z silników nagrzewały kadłub i nie pozwalały na podwieszenie przydatnego ładunku.

Projekt pod kodem T-6 powstawał od zera. Konstruktorzy ostatecznie zrezygnowali z podnoszonych silników. Aby spełnić wymagania dotyczące startu i lądowania, zastosowali skrzydło o zmiennej geometrii. W zależności od fazy lotu jego kąt był regulowany w zakresie od 16 do 69 stopni.

Ustawienie małego kąta skosu płata (skrzydło niemal „wyprostowane”) pozwalało startować, lądować i lecieć z mniejszymi prędkościami. Ustawienie dużego kąta skosu umożliwiała lot z prędkościami naddźwiękowymi. Miejsca pilotów w T-6 rozmieszczono obok siebie, a nie jedno za drugim. W ten sposób łatwiej im było się komunikować między sobą.

Rosyjski bombowiec Su-24 w bazie Hmeimim w Syrii
© Sputnik . Ramil Sitdikov
Rosyjski bombowiec Su-24 w bazie Hmeimim w Syrii

Samolot na każdą pogodę

W lutym 1975 roku, po kilku latach testów, T-6 trafił na służbę w siłach zbrojnych pod kodem Su-24. To pierwszy radziecki samolot taktyczny zdolny do skutecznego wykonywania zadań w każdych warunkach pogodowych, niezależnie od pory dnia.

Bombowiec został wyposażony w zaawansowany jak na tamte czasu system obserwacji i nawigacji „Puma”, składający się z kilkunastu podsystemów. Ten potężny komputer wyprowadzał samolot w wyznaczony obszar, prowadził po wyznaczonej trasie, zapewniał automatyczny powrót na lotnisko, podejście do lądowania i niezależny lot na małych wysokościach z uwzględnieniem ukształtowania terenu.

Przy dużych prędkościach maszyna może lecieć z zastosowaniem sterowania ręcznego i automatycznego 900 km/h, 1200 a nawet z prędkością naddźwiękową – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem zasłużony pilot Władimir Popow.

– Wtedy było to bardzo ważne, bo Su-24 mógł przenosić nie tylko amunicję konwencjonalną, ale także termojądrową. W rzeczywistości konstruktorom udało się stworzyć unikalny kompleks do rozwiązywania problemów operacyjnych i strategicznych, który łączyłby w sobie funkcje samolotu szturmowego, rozpoznania i zagłuszania – dodał.

Bombowiec Su-24M
© Sputnik .
Bombowiec Su-24M

Ze względu na to, że korpus wykonany jest z całkowicie metalowych paneli, a nie z nitowanych części, Su-24 okazał się bardzo trwały. Pozwala wykonywać złożone akrobacje, manewry przeciwrakietowe, przeciwartyleryjskie i przeciwmyśliwskie. Maszyna zachowuje się pewnie podczas nurkowania, może zrzucić amunicję podczas wykonywania manewru „górki” i nawracania, wykonać ukośną pętlę, skutecznie walczyć z wrogimi stacjami radarowymi podczas wybijania luki w obronie powietrznej oraz niszczyć punktowe cele naziemne i nawodne.

Pod koniec lat 80. XX wieku flotę sił powietrznych uzupełniono o zmodernizowaną wersję - Su-24M. W samolocie zaktualizowano sprzęt do obserwacji i nawigacji, wyposażono go w system tankowania i poszerzono zasięg broni. Samolot może przenosić prawie wszystkie rodzaje pocisków i bomb produkcji krajowej. W ośmiu węzłach do podwieszania uzbrojenia znajdują się pociski kierowane, bomby o korygowanym locie i szybujące, pociski klasy powietrze-powietrze, bomby kasetowe i amunicja niekierowana. Ładowność bojowa wynosi osiem ton.

Popow powiedział, że Su-24 jest dość specyficznym samolotem w sterowaniu, bo jest zarówno prosty, jak i trudny do pilotowania.

Bez paliwa bombowiec waży około 20 ton. Jego długość to ponad 20 metrów, czyli na metr przypada tona masy. A lata niemal jak samolot szturmowy lub myśliwiec - powiedział ekspert.

- Warto zauważyć, że Su-24 może przenosić pociski klasy powietrze-powietrze. Uczono nas nawet niszczyć cele powietrzne o niskiej prędkości - samoloty transportowe, szturmowe, tj. amerykańskie A-7 lub A-10, śmigłowce. Jednak broń ta była przeznaczona przede wszystkim do samoobrony. Staraliśmy się nie kontaktować z myśliwcami – wyjaśnił.

Rosyjscy wojskowi montują rakietę X-25 na bombowcu Su-24
© Sputnik . Dmitriy Vinogradov
Rosyjscy wojskowi montują rakietę X-25 na bombowcu Su-24

Weteran powietrzny

Samolot był produkowany do połowy lat 80. XX wieku, z linii montażowej zeszło około półtora tysiąca egzemplarzy. Su-24 był używany we wszystkich konfliktach zbrojnych z udziałem ZSRR i Rosji, z powodzeniem eksploatowano go za granicą - w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji. W szczególności podczas operacji w Syrii Su-24 precyzyjnie atakował mnóstwo obiektów terrorystów.

Bombowiec okazał się niezawodną maszyną, odporną na ekstremalne warunki klimatyczne, odpowiednią do pracy zarówno poza kołem podbiegunowym, jak i w suchych regionach południowych.

I chociaż rosyjskie siły powietrzne każdego roku otrzymują coraz więcej wielozadaniowych myśliwców bombowych Su-34, biuro konstrukcyjne Suchoj nadal modernizuje Su-24. Najwyraźniej ten „weteran” będzie służył jeszcze przez wiele lat.

Samolot jest ciągle doskonalony, dlatego nie pozostaje w tyle – podkreślił Popow. - Cena i jakość są tutaj bardzo ważne: po co rezygnować z niedrogiej i dobrze zbadanej platformy, jeśli spełnia ona wszystkie zadania – dodał.

Jeśli chodzi o jego zachodnie odpowiedniki, bratem bliźniakiem Su-24 jest amerykański bombowiec strategiczny F-111. Powstał mniej więcej w tym samym czasie co Su-24. Amerykańska maszyna jest do niego bardzo podobna.

F-111 ma również zmienną geometrię skrzydeł, podobne wymiary, obciążenie bojowe i podobne zadania. Amerykanie używali go w Wietnamie Północnym, Libii, operacji „Pustynna Burza” w Iraku. Ale w 1996 roku F-111 został wycofany ze służby i całkowicie zastąpiony prostszymi i tańszymi F-16.

Zobacz również:

Atomowy ekspres. Dlaczego rosyjskie pociągi rakietowe nie dawały USA spokoju
Odpowiedź na „Iskandery”. Jakie zagrożenie niosą nowe pociski USA
„NATO będzie zaskoczone”: w co zostanie uzbrojona rosyjska flota
Tagi:
Su-24, Siły Powietrzne, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz