06:59 23 Luty 2020
Świat
Krótki link
1171
Subskrybuj nas na

Unia Europejska nie ucierpi raczej bardzo z powodu wyjścia Wielkiej Brytanii ze wspólnoty, powiedział minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow w wywiadzie dla „Rossijskiej Gaziety”.

Równo o godz. 23.00 31 stycznia Wielka Brytania opuściła Unię Europejską, kończąc trwający 3,5 roku proces „rozwodowy”. Po Brexicie zaczyna się okres przejściowy, w czasie którego Londyn będzie musiał dogadać się z innymi krajami ws. formatu współpracy we wszystkich sferach.

„Brytyjczycy w Unii Europejskiej zawsze trzymali się z boku i zawsze starali się prowadzić swoją grę – to również fakt. Czerpali korzyści gospodarcze, handlowe, ale pod względem politycznym stale trzymali się na dystans i starali promować w Unii Europejskiej swoje interesy oraz interesy Waszyngtonu (nie ma tu czego ukrywać). Dlatego nie bez powodu byli uczestnikami wielu procesów, które odbywały się w UE. Ta szczególna droga była widoczna, nawet kiedy Wielka Brytania była członkiem Unii Europejskiej. Dlatego nie sądzę, że UE ucierpi bardzo na Brexicie” – powiedział Ławrow.

Jeśli pomoże to UE być bardziej zjednoczoną wspólnotą, umacniać swoją niezależność i samodzielność nie na bazie rusofobii (Londyn odgrywał dużą rolę w tym, żeby tak było), to będziemy się tylko cieszyć z takiej tendencji – zaznaczył szef rosyjskiego MSZ.

Unia Europejska
© AP Photo / Matt Dunham
Brexit a Rosja

Polityka UE wobec Rosji nie złagodzi się po wyjściu Wielkiej Brytanii, uważa deputowany Bundestagu z prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec.

„Nie sądzę (żeby stosunek do Rosji się zmienił – red.), ponieważ wszystkie najważniejsze elementy – kraje bałtyckie, Polska – pozostają członkami Unii Europejskiej. Wydaje mi się, że to właśnie wraz z ich przyjęciem pojawił się bardziej sceptyczny, a nawet wrogi stosunek do Rosji” – powiedział Friesen.

Jako przykład podał nieudaną próbę opracowania nowej umowy o partnerstwie pomiędzy Unią Europejską a Rosją – „tylko te kraje były przeciwne, to było przed kryzysem na Ukrainie”.

Ponieważ kraje te pozostają członkami Unii Europejskiej i są bardzo ważnymi partnerami Stanów Zjednoczonych w Europie, na przykład przy omawianiu rozmieszczenia sił amerykańskich w Polsce (...) dlatego będą wtórować Stanom Zjednoczonym i wpływać na politykę Unii Europejskiej. To znaczy nie będzie żadnych kardynalnych zmian, dopóki Niemcy i Francja nie obiorą innej drogi w kierunku Rosji – powiedział polityk.

Rosyjski senator: Fobie Polski i krajów bałtyckich nie są przeszkodą dla Wielkiej Brytanii

Szef międzynarodowego komitetu Rady Federacji Konstantin Kosaczow ma inne zdanie. Według niego na dłuższą metę po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej stosunki pomiędzy Moskwą a Londynem mogą się poprawić.

„Nasze stosunki znajdują się obecnie w jednym z najniższych punktów w historii. I nie ma jeszcze żadnych punktów wsparcia dla ich poprawy. Ale jest kilka punktów do przemyślenia” – powiedział.

Tak więc Rosji łatwiej jest budować stosunki z suwerennymi państwami. Kosaczow uważa, że nie muszą one stale przestrzegać ogólnej dyscypliny.

„Po Brexicie więzi rosyjsko-brytyjskie mogą się zepsuć, ale pewnego dnia mogą stać się lepsze niż w Ameryce czy Unii Europejskiej. Tylko dlatego, że Wielka Brytania będzie kierować się własnymi interesami w ich budowaniu. A nie widzę powodu, dlaczego współpraca z Rosją miałaby im przeczyć” – powiedział polityk.

Jednocześnie, według niego, Wielka Brytania nie będzie już musiała patrzeć wstecz na niekończące się fobie krajów bałtyckich lub Polski, które teraz blokują wszelkie próby rozsądnych sił w Brukseli, aby w jakiś sposób naprawić sytuację w kontaktach z Rosją.

Zobacz również:

Ławrow ostrzega przed inicjowaną przez NATO grą w kosmosie
Brexit: Wzór Wielkiej Brytanii jest dla Polaków szalenie mylący
Czy Brexit zaszkodzi Polsce?
Ławrow o wynikach berlińskiego spotkania w sprawie Libii
Tagi:
MSZ Rosji, Siergiej Ławrow, Rossijskaja Gazieta, Brexit
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz