00:43 27 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
4210
Subskrybuj nas na

Deeskalacja w strefie Idlib jest wykorzystywana przez terrorystów i ich zagranicznych patronów do przeciągania wojny i wywarcia presji na Damaszek, powiedział w wywiadzie dla Sputnika ambasador Rosji w Syrii Aleksander Jefimow.

Zasady deeskalacji ustalone w „dużym Idlibie” w praktyce nie tylko nie są przestrzegane, ale także powstaje wrażenie, że są wykorzystywane przez grupę terrorystyczną Hayat Tahrir al-Sham i jej zagranicznych patronów w celu utrzymania bandyckiej enklawy na terytorium Syrii, aby dalej przeciągać wojnę i wywierać presję na Damaszek” - powiedział dyplomata.

Tymczasem, według gazety Milliyet, Turcja wysłała kolejną kolumnę pojazdów opancerzonych i personelu wojskowego na granicę z Syrią w celu dalszego przerzutu do strefy deeskalacji Idlib.

Według publikacji wysłane do Idlibu pojazdy opancerzone i personel zostaną przeniesione do dowodzenia tureckich posterunków obserwacyjnych w Idlibie, konwój składa się z 30 ciężarówek z pojazdami opancerzonymi, bronią i amunicją.

Zgodnie z porozumieniem osiągniętym w maju 2017 roku podczas rozmów w Astanie (obecnie Nur-Sułtan) przez przedstawicieli Rosji, Iranu i Turcji, w Syrii utworzono cztery strefy deeskalacji. Terytorium trzech z nich w 2018 roku znalazło się pod kontrolą Damaszku. Czwarta strefa, położona w prowincji Idlib i części sąsiednich prowincji Latakia, Hama i Aleppo, nadal nie podlega rządowi republiki. Jednocześnie jej większa część została przejęta przez terrorystów z zakazanej w Rosji organizacji Dżabhat an-Nusra. We wrześniu 2018 roku Rosja i Turcja uzgodniły w Soczi utworzenie strefy zdemilitaryzowanej w Idlibie, gdzie znajduje się kilkanaście różnych formacji.

Zobacz również:

Erdogan i Putin omówili sytuację w Idlibie
Tagi:
Syria, Idlib
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz