04:38 04 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
3214
Subskrybuj nas na

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udzielił obszernego wywiadu, w którym zdradził, czy podoba mu się stanowisko prezydenckie, a także przyznał, że marzy o tym, by zarobki na Ukrainie były takie jak w Polsce.

Zełenskiemu podoba się bycie prezydentem, gdyż, jak przyznał, jest to stanowisko bardzo odpowiedzialne i umożliwiające polepszenie życia obywatelom.

„Odpowiedzialność – dla mnie to plus. Chcę pomóc. Stanowisko prezydenta daje możliwości, codziennie mogę coś w tym kierunku robić, a nie po prostu przeżywać kolejny dzień. Podoba mi się to” – powiedział Zełenski w rozmowie z Interfax.Ukraina.

Ukraiński prezydent przyznał, że nie ma możliwości zarabiania pieniędzy, ale nie jest mu to potrzebne. „Mam 42 lata, chcę przejść do historii” – wyznał.

Zełenski marzy o tym, żeby średnie zarobki na Ukrainie były takie jak w Polsce. Ma nadzieję na to, że w ciągu 4 lat uda się zrealizować ten plan. Według ukraińskiego prezydenta teraz w Polsce przebywa kilka milionów jego rodaków, którzy potrzebują motywacji, by wrócić do domu. I nawet jeśli zarobki dościgną 70% tego, co dostają w Polsce, to już będzie wystarczająco – uważa Zełenski.

Myślę, że zwycięży chęć bycia u siebie, a nie konieczność jeżdżenia gdzieś – podkreślił prezydent.

Zgodnie z danymi ukraińskiego urzędu statystycznego średnie wynagrodzenie w tym kraju w grudniu ubiegłego roku (dla pracowników przedsiębiorstw, urzędów i organizacji) to 12264 hrywny, czyli 1957 zł, natomiast płaca minimalna to 4173 hrywny – 665 zł. W polskim sektorze przedsiębiorstw dane dotyczące zarobków w grudniu to przeciętne 5604,25 zł brutto.

Wcześniej informowano, że ukraińscy migranci zarobkowi w 2019 roku przekazali do kraju z zagranicy 11,98 mld dolarów. To o 7,8% więcej niż w ubiegłym roku (11,1 mld dolarów). Najwięcej przekazów pieniężnych od migrantów zarobkowych pochodzi z Polski, jest to suma 3,8 mld dolarów.

Tagi:
zarobki, Wołodymyr Zełenski
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz