01:51 29 Marzec 2020
Świat
Krótki link
43951
Subskrybuj nas na

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka poinformował, że Mińsk opracowuje z Polską warianty dostaw amerykańskiej i saudyjskiej ropy przez port w Gdańsku i dalej transportem rurociągowym do republiki.

„Dostarczymy go teraz z Gdańska rurociągiem” – powiedział Łukaszenka w piątek podczas wizyty w zakładzie w Swietłahorsku. Jak podkreślił, Białoruś omawia kwestię dostaw ropy z polskimi partnerami.

Kupimy od Arabii Saudyjskiej, Emiratów, Stanów Zjednoczonych Ameryki – powiedział Łukaszenka. Jego słowa cytuje agencja Bełta.

Jak dodał, rozpatrywany jest wariant dostaw ropy z UE rewersem jedną z nitek ropociągu „Przyjaźń”, którym realizowany jest obecnie tranzyt rosyjskiej ropy na Zachód. Wówczas to już nie Rosja będzie dostarczać nim ropę na Zachód, a Białoruś, pompując surowiec z Europy – zaznaczył prezydent Białorusi.

Jak dodał, w ramach dostaw będą również wykorzystywane porty bałtyckie, wsparcia w tej kwestii mogą udzielić Stany Zjednoczone.

Białoruś: blef czy pragmatyczne podejście

Moskwa i Mińsk nie mogą porozumieć się ws. dostaw rosyjskiej ropy do białoruskich rafinerii. W związku z tym prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka polecił szukać możliwości alternatywnych dostaw. Gotowość sprzedaży ropy Białorusi wyraził Iran.

– Jesteśmy całkowicie gotowi prowadzić negocjacje ze stroną białoruską i sprzedawać jej ropę. Jest to jednak czysto handlowa kwestia – zaznaczył ambasador Iranu na Białorusi Said Jari.

Wcześniej sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział, że Waszyngton jest gotów w 100% pokryć zapotrzebowanie Mińska na surowce energetyczne w konkurencyjnych cenach.

Budowa drugiego bloku energetycznego Białoruskiej Elektrowni Atomowej w pobliżu miasta Ostrowiec
© Sputnik . Wiktor Tołoczko
Oferty handlowe ws. importu ropu Mińsk skierował także na Ukrainę, Azerbejdżanu i krajów bałtyckich. Co więcej strona białoruska omawiała z kazachskimi firmami dostawy do swoich rafinerii ropy naftowej 3,5 mln ton, ale partnerzy stawiają warunek, że surowiec i otrzymane produkty naftowe nie mogą być reeksportowane.

Oprócz tego Kazachstan nie jest zbytnio zainteresowany propozycją, ponieważ należy również do Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. W przypadku dostaw ropy na Białoruś opłaty celne nie będą więc wpływać do budżetu kraju.

W poszukiwaniu alternatywy

Jak twierdzi Mińsk, Moskwa chce sprzedawać swoją ropę w cenach wyższych, niż na światowych rynkach. Aleksander Łukaszenka postawił przed rządem zadanie zapewnienia dostaw ropy do republiki z alternatywnych źródeł, powodem jest brak porozumienia ws. dostaw rosyjskiego surowca.

– To nie blef, to nie to, że jak tam mówią Łukaszenko podwyższa stawki przed negocjacjami. Żadnych stawek. Po prostu patrzymy, co będziemy mieć i ile bedziemy przy tym tracić – powiedział białoruski lider.

W styczniu Białoruś porozumiała się już ws. zakupu 80 tys. ton norweskiej ropy dla rafinerii Naftan – marka Johan Sverdrup jest maksymalnie zbliżona pod względem charakterystyk do Urals. Dostawy realizowane są przez port Klajpedy, którym rocznie można przewieźć ponad 3,6 mln ton. Za przeładunek i transport norweskiej ropy Białoruś przepłaca około 20 dolarów za tonę. Do rafinerii w Nowopołocku norweski surowiec jest dostarczany koleją.

Bez alternatywy?

Białoruś szukała alternatywnych źródeł ropy już w ubiegłych latach.  Na początku roku 2010 republika kupowała na przykład od Wenezueli markę Santa Barbara. Bardzo droga logistyka sprawiła jednak, że trzeba było sięgnąć po schemat swap z Azerbejdżanem. Łącznie w ciągu trzech lat kraj kupił od Wenezueli około 3,4 mln ton. Co ciekawe, w 2010 roku średnia cena za tonę rosyjskiego surowca dla Białorusi wynosiła 434 dolary, a wenezuelskiego – 647.

W 2011 roku Białoruś kupiła prawie milion ton od Azerbejdżanu, płacąc 838 dolarów za tonę. Dla porównania: rosyjska ropa kosztowała wówczas około 430 dolarów za tonę. Pokryć zapotrzebowania Białorusi na ropę nie może ani Azerbejdżan, ani Kazachstan, jak też inne państwa partnerskie. Oprócz tego tak czy inaczej Mińsk musi „rozcieńczać” alternatywną ropę tą rosyjską, gdyż białoruskie rafinerie są przystosowane do Urals.

Jednocześnie koszt alternatywnych dostaw zawsze przewyższa cenę rosyjskiego surowca, biorąc pod uwagę logistykę – niekiedy prawie dwukrotnie.

W ubiegłym roku Białoruś kupowała od Rosji ropę średnio za 364 dolary (1 tona), płacąc za surowiec tylko 83% wartości ropy na międzynarodowych rynkach.

Zobacz również:

Łukaszenka o „osobliwościach białoruskiej dyktatury” i podjętym ryzyku
PERN skomentował pobór ropy naftowej przez Białoruś
Łukaszenka: Białoruś jest jak Szwajcaria Europy Wschodniej
Tagi:
Gdańsk, gaz, Białoruś, Aleksandr Łukaszenka, ropa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz