19:54 28 Marzec 2020
Świat
Krótki link
3612
Subskrybuj nas na

Rosyjski artysta Piotr Pawlenski przyznał się do opublikowania materiałów o charakterze seksualnym z udziałem kandydata na mera Paryża Benjamina Griveaux. Pawlenski oświadczył, że nie żałuje tego, co się stało, i nie boi się utraty azylu politycznego we Francji.

Z kolei Griveaux zrezygnował z udziału w wyborach. Prokuratura Paryża wszczęła dochodzenie wobec artysty i jego przyjaciółki Alexandry de Taddeo w ramach śledztwa w sprawie „ingerencji w życie prywatne” i „rozpowszechniania bez zezwolenia materiałów o charakterze seksualnym.

„Masturgate” pogrążyła kandydata na mera Paryża

Francuskie władze mogą rozpatrzeć kwestię odebrania azylu politycznego artyście Piotrowi Pawlenskiemu – podaje RT, powołując się na słowa szefa MSW Francji Christophe’a Castanera.

Będzie rozprawa sądowa, zobaczymy, czy zostaną wobec niego wprowadzone jakieś sankcje. Po tym możemy zadać sobie pytanie, czy odbierać mu status azylanta - powiedział Castaner.

Pawlenskiego zatrzymano już w Sylwestra za udział w bójce, do której doszło w domu jego adwokata. Niebawem jednak policja rozpoczęła przesłuchanie w innej sprawie – publikacji sekstaśmy z udziałem byłego już kandydata rządzącej partii LREM na stanowisko mera Paryża Benjamina Griveaux. Wideo z masturbującym się politykiem obiegło sieć. Po tej aferze Francuz wycofał swoją kandydaturę.

Griveaux wycofał swoją kandydaturę w piątek po tym, jak w Internecie pojawiły się erotyczne filmy z jego udziałem. Piotr Pawlenski przyznał się do umieszczenia tych materiałów.

Na stronie w Facebooku Pawlenski opublikował linka przekierowującego do nagrania o seksualnym charakterze. Pawlenski zauważył, że chciał w ten sposób pokazać „dwulicowość” Griveaux, który budował swoją kampanię przedwyborczą, odwołując się do wartości rodzinnych.

W sobotę Griveaux złożył skargę w związku z „ingerowaniem w jego życie osobiste”.

Jeden z deputowanych francuskiego parlamentu zaapelował o rozpatrzenie kwestii odebrania Pawlenskiemu statusu uchodźcy i wydalenia go z Francji. Szef MSW Francji Christophe Castaner nie wyklucza odebrania azylantowi statusu uchodźcy politycznego we Francji, ale najpierw musi się odbyć rozprawa sądowa. 

Nie będę wypowiadał się w jego sprawie. Ale oczekuję od człowieka, którego bronimy na podstawie statusu uchodźcy politycznego, że będzie przykładnym obywatelem - powiedział Castaner na antenie stacji France Inter, zapytany czy Pawlenski może zostać odesłany do Rosji.

Francuski minister wskazał na to, że Pawlenski figuruje też w sprawie bójki. „Będzie śledztwo. Zobaczymy, czy poniesie za to karę. I po tym możemy zadać sobie pytanie, czy odbierać mu status uchodźcy” - powiedział Castaner.

Demonstracja w obronie zespołu Pussy Riot
© Sputnik . Ilya Pitalyev
„Najprawdopodobniej zaskarży decyzję. Nota bene, znajduje bardzo dobrych adwokatów, wielu zechce go bronić i utrudniać nam procedurę wydalenia, ale wszystko do czasu. Najpierw musi odpowiedzieć przed sądem w dwóch sprawach” - podkreślił szef MSW Francji.

Prokuratura Paryża wszczęła dochodzenie wobec Pawlenskiego i jego przyjaciółki Alexandry de Taddeo w ramach śledztwa w sprawie „ingerencji w życie prywatne” i „rozpowszechniania bez zezwolenia materiałów o charakterze seksualnym” z udziałem kandydata ne mera Paryża. Wobec Pawlenskiego, który w 2017 roku uzyskał azyl polityczny we Francji, wszczęto już postępowanie w sprawie bójki, do której doszło 31 grudnia ubiegłego roku.

Pawlenski: Nie żałuję

Z kolei artysta oświadczył, że nie żałuje tego, co się stało, i nie boi się utraty azylu politycznego we Francji. „Oczywiście cieszę się z tego, co zrobiłem” - powiedział dziennikarzom Rosjanin.

Pawlenski dodał, że zamierza kontynuować swój projekt, ale nie zdradził, który z francuskich polityków może trafić na jego stronę. Zapytany, czy nie boi się utraty statusu azylanta politycznego we Francji, odpowiedział krótko: „Nie”.

Wyraził przy tym ubolewanie, że we Francji „nie ma żadnej wolności słowa”.

Jeśli ja nie mogę nic powiedzieć przeciwko wielkiemu kłamstwu, to jest to ogromna hipokryzja - dodał Pawlenski.

Rosyjski artysta skomentował też wersję o tym, że jest „agentem Kremla”.

Niczym się to nie różni od oskarżeń o to, że jestem przestępcą, o to, że jestem szalony, bo takie oskarżenia też miały miejsce. Kiedy komuś coś nie pasuje, coś się nie podoba, od razu zaczynają się obelgi. Można to uznać za próbę obrazy. To najlepsze wytłumaczenie. Można wszystko wyjaśnić tym, że człowiek jest szalony i nazwać go szaleńcem. Teraz z pewnością nie chcą tego robić. Można wyjaśnić to tym, że jest przestępcą. I tego z pewnością nie chcą teraz robić. No to stwierdzili, że jestem agentem FSB - powiedział Pawlenski.

Rosyjski artysta wyznał też swoją miłość do Alexandry de Taddeo.

„Tak, kocham Alexandrę, to moja miłość” - powiedział Pawlenski. Zauważył przy tym, że nie może do niej pojechać, bo mają zakaz widzeń.

We wtorek wieczorem Pawlenskiego zwolniono z aresztu i objęto kontrolą sądową. Taki sam środek zastosowano wobec Alexandry de Taddeo, która także figuruje w sprawie rozprzestrzeniania erotycznych nagrań z udziałem byłego kandydata na mera Paryża Benjamina Griveaux.

„Postawiono mu zarzuty w tzw. sprawie Griveaux. Sąd nie zechciał przy tym spełniać żądania prokuratora, który prosił o aresztowanie mojego klienta. Tym samym zostanie on zwolniony dziś wieczorem i objęty kontrolą sądową” - powiedział adwokat Yassin Bouzrou.

Kim jest Piotr Pawlenski?

Piotr Pawleński jest znany ze swoich głośnych happeningów skandalistą. W galerii jego dokonań jest m. in. zaszycie ust na znak solidarności z grupą Pussy Riot, przybicie organów płciowych do kostki brukowej na Placu Czerwonym, a także podpalenie drzwi budynku FSB na Łubiańce, za co sąd zobowiązał go do wypłacenia odszkodowania w wysokości miliona rubli.

Eosjanin ma na swoim koncie także podpalenie budynku Banku Francji. Każda akcja jest fotografowana i nagrywana na wideo.

Zdaniem Pawlenskiego, Wielka rewolucja francuska „zrobiła z Francji symbol wolności dla całego świata", i to właśnie dzięki niej w 1917 roku Rosja również „weszła na drogę wolności". „Sto lat później tyrania znów rządzi wszędzie. Odrodzenie rewolucyjnej Francji rozpali światowy ogień rewolucji. W tym ogniu Rosja zacznie swoje wyzwolenie" — stwierdził artysta.

Aktualnie artysta aktywnie wspiera ruch żółtych kamizelek.

Rosyjski skandalista Piotr Pawlenski
© AP Photo / Capucine Henry
Rosyjski skandalista Piotr Pawlenski

Zobacz również:

Media: Głośna seksafera w ONZ
Seksafera na Podkarpaciu: ukraińskie specsłużby szukały haków na polskich polityków?
Zamieszany w seksaferę poseł Stefan N. usłyszał zarzuty
Tagi:
seksafera, Paryż, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz