19:28 03 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
0 15
Subskrybuj nas na

Bułgaria zamierza w pełnej mierze uczestniczyć we wszystkich aspektach polityki Unii Europejskiej. Dotyczy to także akcesji do strefy euro. Pytanie tylko, jak Bułgaria zamierza to osiągnąć – oświadczył prezydent Rumen Radew.

Szef państwa wyraził nadzieję, że rząd dołoży wszelkich starań, żeby obywatele Bułgarii nie czuli się oszukani w procesie przechodzenia na euro.

Musimy wiedzieć, co będzie zależało od działań bułgarskiego rządu, czy wprowadzenie euro będzie sprzężone z realną integracją gospodarczą i społeczną, czy może zrodzi brak zaufania, przez co i tym razem cenę będą musieli zapłacić obywatele Bułgarii.

Dlatego ja oczekuję od bułgarskiego rządu bardziej otwartej i skutecznej polityki, która przywróciłaby zaufanie obywateli w tym procesie. Żeby argumenty ekspertów, konsensus ekspertów poprzedzały deklaracje polityczne” - oświadczył prezydent.

Radew dopuścił też, że wprowadzenie euro może doprowadzić do spadku poziomu życia.

Opozycyjna Bułgarska Partia Socjalistyczna, zajmująca drugie pod względem ilości miejsce w parlamencie, wyraziła oburzenie działaniami rządu. Według sekretarza grupy parlamentarnej Dymitra Danczewa resort finansów nie udziela pełnej informacji, która jest Bułgarom potrzebna w kwestii dołączenia do mechanizmu ERM-2.

Jego zdaniem partia rządząca GERB stwierdziła, że może po cichu realizować swoje propozycje w kwestii ustawy walutowej, dzięki którym może zmieniać kurs lewa wobec euro – na prośbę jakiegokolwiek kraju UE, Danii (kraj nie wszedł do strefy euro, ale uczestniczy w mechanizmie ERM-2 – red.) czy Europejskiego Banku Centralnego.

Nalegamy, żeby zwrócić szczególną uwagę na fakt, że większość badań opinii społecznej – jeśli nie wszystkie – pokazuje, że znaczna część obywateli jest teraz przeciwna akcesji Bułgarii do strefy euro

- oświadczył w niedzielę Danczew i zauważył, że partia zawsze popierała wprowadzenie waluty euro w kraju.

W ubiegłym tygodniu premier Bojko Borisow obiecał, że kwestia wprowadzenia euro będzie rozwiązana drogą konsensusu w społeczeństwie.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Waldis Dombrowskis opowiedział także, że Bułgaria dołączy do poczekalni strefy euro nie, jak mówiono, w kwietniu, lecz kilka miesięcy później.

Zobacz również:

Bułgaria „wpuści” Pancyra-S1 do Serbii
Po raz pierwszy od 17 lat: Bułgaria zakazuje neonazistowskiego marszu z pochodniami
Polska nie poddaje się w walce o budżet UE
Tagi:
Komisja Europejska, gospodarka, Rumen Radew, Bułgaria, strefa euro
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz