05:04 16 Lipiec 2020
Świat
Krótki link
7240
Subskrybuj nas na

Pomimo starań władz w Kijowie o walkę z „dziedzictwem radzieckim” i odejście od kultury rosyjskiej, Ukraina pozostaje silnie uzależniona od sąsiedniego państwa.

Tę opinię wyraził dla magazynu „Nowoje wremia” pisarz Taras Prochasko.

Jak powiedział pisarz, jest on niezadowolony, że „propaganda i oświecenie” ostatnich lat nie przyniosły pożądanych rezultatów.

Na Ukrainie nadal istnieje silna zależność od Rosji. A przede wszystkim mentalna – skarżył się Prochasko.

Jego zdaniem, pod wpływem Moskwy kraj traci swój „ukraiński charakter”.

„I wszystko idzie w kierunku tego,  żeby to, co rosyjskie na Ukrainie stało się normą, a właściwie samą Ukrainą” – powiedział pisarz.

Ukraina aktywnie próbuje walczyć z „komunistyczną przeszłością”. W 2015 roku w kraju weszła w życie ustawa „O potępieniu reżimów komunistycznych i nazistowskich”, która zakazuje propagandy symboli ZSRR i obejmuje zmianę nazw miast i ulic nazwanych imieniem radzieckich działaczy państwowych.

Wiosną 2019 roku ówczesny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podpisał ustawę „W sprawie zapewnienia funkcjonowania języka ukraińskiego jako języka państwowego”. Obywatele Ukrainy są zobowiązani do używania języka narodowego w prawie wszystkich dziedzinach życia: w rządzie, szkołach, na uniwersytetach i w szpitalach, w sklepach i kawiarniach, w sądach, wojsku, policji, podczas kampanii wyborczej i referendów. Jednocześnie dokument ustanawia wyjątek dla języka angielskiego i innych języków krajów Unii Europejskiej.

Zobacz również:

Ukraina ma plan, jak przechwycić Krym „z omdlałych rąk Rosji”
Ukraina nie będzie świętować Dnia Zwycięstwa
Tagi:
Petro Poroszenko, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz