12:26 15 Lipiec 2020
Świat
Krótki link
9544
Subskrybuj nas na

Rezultatem obowiązujących przez 1,5 roku porozumień z Turcją z Soczi było połączenie umocnionych rejonów terrorystów z tureckimi punktami obserwacyjnymi, powiedział rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Rosji generał-major Igor Konaszenkow.

Jak zaznaczył przedstawiciel rosyjskiego MO, sytuacja w idlibskiej strefie deeskalacji, gdzie w wyniku symetrycznych działań syryjskiej armii terrorystów z ugrupowania Haiʾat Tahrir asch-Scham wyparto na bezpieczną odległość od Aleppo, stała sie „kolejnym momentem prawdy”.

Jak podkreślił, nie tylko kraje zachodnie, ale także ONZ w 2018 roku poparła podpisanie porozumień w Soczi ws. Idlibu. Za kluczowe ustalenie porozumienia generał uważa zobowiązanie się Turcji do wyparcia terrorystów z zewnętrznych granic strefy deeskalacji na głębokości 15-20 km i wycofanie ciężkiej artylerii.

– Zamiast tego rezultatem obowiązującego prawie 18 miesięcy porozumienia stało się wyparcie przez oficjalnie uznane (przez ONZ) za organizacje terrorystyczne Hayat Tahrir al-Sham, Islamską Partię Turkestanu i Hurras ad-Din wszystkich bojowników „umiarkowanej opozycji” na północ, w stronę tureckiej grancy. Doszło do połączenia umocnionych rejonów terrorystów z rozmieszczonymi na mocy porozumienia tureckimi punktami obserwacyjnymi – powiedział Konaszenkow.

Jak dodał, „ataki i zmasowane ostrzały artyleryjskie sąsiednich cywilnych miejscowości i rosyjskiej bazy lotniczej Hmeimim ze sporadycznych, stały się codzienne”.

Zachód ignoruje przerzut tureckich wojsk do Idlibu

Rzecznik rosyjskiego MO podkreślił także, że Turcja, łamiąc prawo międzynarodowe, przerzuciła do Idlibu swoje wojska, a na Zachodzie nikt tego nie widzi. 

Według generała-majora, w czasie obowiązywania porozumień z Soczi między Rosją i Turcją odnośnie utworzenia strefy deeskalacji w prowincji Idlib, wszystkie oficjalne zapytania Moskwy do ONZ i krajów zachodnich pozostawały bez odpowiedzi. Oprócz tego od początku lutego Damaszek był oskarżany przez Zachód o rzekome „zbrodnie wojenne”, „katastrofę humanitarną” i „miliony uchodźców” w Idlibie – podkreślił Konaszenkow.

Jak dodał, publiczne groźby zniszczenia wszystkich odddziałów wojsk rządowych Syrii i przywrócenia kontroli terrorystów nad autostradą M5 w USA i Europie nazywa się rzekomo „legalnym prawem Ankary do obrony”.

– Na tle totalnego cynizmu i fałszywego zmartwienia Zachodu sytuacją humanitarną w strefie deeskalacji Idlib tylko rosyjskie Centrum Pojednania Walczących Stron i legalny syryjski rząd codziennie dostarczają do wyzwolonych rejonów niezbędną pomoc lokalnym mieszkańcom – powiedział Konaszenkow.

„Cierpiący przez terrorystów Syryjczycy nie podejrzewali nawet, że mają tak licznych pseudoobrońców w Europie i USA, którzy rzekomo wysyłali im przez wszystkie ostatnie lata dużą pomoc humanitarną” – dodał rzecznik prasowy Ministerstwa Obrony Rosji.

 

Zobacz również:

Syria: tureckie lotnictwo bez „parasola ochronnego” Rosji
MO Turcji: Nie chcemy konfrontacji z Rosją w Syrii
Tagi:
wojna, Idlib
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz