20:29 28 Marzec 2020
Świat
Krótki link
6541
Subskrybuj nas na

Materiały holenderskiego dziennikarza na temat nieobecności „Buków” w rejonie katastrofy MH17 przyciągnęły wiele uwagi, można je dołączyć do sprawy, jeśli były jej częścią lub będą dodane na prośbę oskarżonego.

Sputnikowi powiedziała o tym sędzia Sądu Rejonowego w Hadze Maria Kneif, odpowiedzialna za współpracę z mediami.

Wcześniej holenderski dziennikarz i autor filmu dokumentalnego o katastrofie lotniczej MH17 Max van der Verff opublikował niektóre dokumenty Wspólnego Zespołu Śledczego, w tym pismo z 21 września 2016 roku Departamentu Prawnego Holenderskiej Służby Wywiadu Wojskowego (MIVD) skierowane do prokuratury.

Zgodnie z tym listem holenderska służba wywiadu wojskowego nie znalazła żadnego systemu obrony powietrznej "Buk", który byłby w stanie zestrzelić malezyjskiego Boeinga (lot MH17) na Ukrainie w 2014 roku.

Wiadomość ta przyciągnęła wielką uwagę. Sąd o tym wie. Prokuratura zbiera wszystkie akta sprawy, a następnie przekazuje je sądowi. Nawet na późniejszym etapie można dołączyć do sprawy nowe dokumenty, w tym wnioski oskarżonego i ich prawników. Na razie nie wiemy, czy ten dokument zostanie dołączony do sprawy, ale jeśli jest to dokument już zawarty w aktach sprawy lub dodany na żądanie oskarżonego, to może stać się częścią sprawy - powiedziała przedstawicielka sądu.

Katastrofa MH17

Malezyjski Boeing, lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur rejsem MH17, rozbił się 17 lipca 2014 roku w pobliżu Doniecka. Na pokładzie było 298 osób, wszyscy zginęli. Większość ofiar to obywatele Holandii. Dochodzenie ws. katastrofy prowadzi międzynarodowa grupa śledcza, w której skład wchodzą eksperci z Holandii, Australii, Belgii, Malezji i Ukrainy.

Kijów obwinia o katastrofę powstańców, ci twierdzą, że nie mają środków, które pozwoliłyby na zestrzelenie samolotu na tej wysokości.

Międzynarodowy zespół dochodzeniowy JIT przedstawił później wstępne wyniki dochodzenia. Z raportu wynika, że system obrony powietrznej „Buk”, z którego zestrzelono Boeinga, został dostarczony z Rosji, a następnie odesłany do tego kraju.

Jak podkreślił rosyjski zastępca prokuratora generalnego Nikołaj Winniczenko, strona rosyjska przekazała nie tylko rosyjskie dane radarowe do Holandii, ale także dokumentację, wskazującą, że system rakietowy „Buk”, który uderzył w Boeinga, należał do Ukrainy. Śledczy jednak zignorowali tę informację.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow wielokrotnie oświadczał, że Moskwa kategorycznie odrzuca zarzuty o udział w katastrofie malezyjskiego Boeinga.

Zobacz również:

Katastrofa MH17 w Donbasie: Holandia utajni tożsamość świadków
Zełenski o procesie w Hadze w sprawie MH17: Wierzę, że sprawiedliwość zostanie ustanowiona
Tagi:
system rakietowy "Buk", śledztwo, Ukraina, sąd, MH17
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz