21:08 22 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
5133
Subskrybuj nas na

Emerytowany wenezuelski generał Cliver Alcalá Cordones, który od dwóch lat mieszka w Kolumbii, oddał się w ręce pracowników amerykańskiej agencji antynarkotykowej DEA – poinformowała gazeta „Tiempo”, powołując się na anonimowe źródła.

Wcześniej pojawiła się wiadomość, że Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych oskarżył prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro oraz 14 byłych i obecnych wenezuelskich urzędników o pomoc Rewolucyjnym Siłom Zbrojnym Kolumbii (FARC) w dostawach narkotyków do USA.

Ponadto Departament Stanu poinformował o wyznaczeniu nagrody za informacje, które doprowadziłyby do aresztowania i/lub skazania obywateli Wenezueli, wobec których Departament Sprawiedliwości wydał akty oskarżenia. W szczególności chodziło o Cliver Alcalá Cordones, emerytowanego generała.

Alcalá poddał się w Barranquilli, skąd o godzinie 16:30 czasu lokalnego w piątek wyleciał na pokładzie samolotu DEA do Stanów Zjednoczonychpoinformowała gazeta, powołując się na anonimowe źródła.

Kolumbijskie władze zezwoliły, aby Alcalá opuścił kraj, pomimo zawieszenia międzynarodowego ruchu lotniczego wprowadzonego w ramach walki z koronawirusem.

Gazeta pisze, że Alcalá był zaskoczony, gdy dowiedział się o zarzutach, bo – jak sam twierdzi – „planował przewrót wojskowy przeciwko Nicolasowi Maduro przy użyciu broni, którą skonfiskowała policja w drodze z Barranquilli do Santa Maríi”.

Wcześniej generał twierdził, że skonfiskowana broń należała do niego i została przekazana opozycjonistom związanym z Juanem Guaidó w celu przeprowadzenia operacji przeciwko Maduro.

Nawet Guaidó nie wiedział o operacji, miał tylko znać cel, bo wszystkie operacje zakończyły się niepowodzeniem z powodu wycieków z tego skorumpowanego środowiska wenezuelskiej polityki, (nie wiedział - red.) ani prezydent (Kolumbii – red.) Duque, ani agencje wywiadowcze, zostali bezpośrednio przeze mnie poinformowane 48 godzin temu, ale było już za późno – powiedział w czwartek Alcalá, jak przekazało W Radio.

Cliver Alcalá Cordones współpracował z byłym prezydentem Wenezueli Hugo Chavezem podczas zamachu stanu w lutym 1992 roku, ale przebywa na wygnaniu – jak sam twierdzi – z powodu nieporozumień z Maduro.

Zobacz również:

„Tysiące osób pod jednym dachem”: Amazon w Polsce pracuje pełną parą. A koronawirus?
Rosja: potwierdzono 1264 przypadki zarażenia Covid-19
Tagi:
aresztowania, narkotyki, USA, Wenezuela
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz