05:10 09 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
7720
Subskrybuj nas na

Białoruś planuje w kwietniu kupić 2 mln ton rosyjskiej ropy w cenie ok. 4 dolarów za baryłkę, powiedział premier republiki Siergiej Rumas, którego słowa cytuje agencja Belta.

Jak podkreślił białoruski polityk, „twarde i konsekwentne” stanowisko białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki odnośnie „kupna rosyjskiej ropy bez premii, zawartej w cenie jest wyrażane przez rząd”. W ocenie białoruskiego premiera negocjacje ws. dostaw mogą zakończyć się już w czwartek 2 kwietnia.

Od końca ubiegłego roku Rosja i Białoruś nie mogły porozumieć się ws. długoterminowych kontraktów na dostawy surowca z powodu rozbieżności odnośnie cen. W ostatnich miesiącach republika kupowała ropę przez traderów, z transportem przez porty w Odessie i Kłajpedzie. Stamtąd do rafinerii dostarczano ją rurociągiem Odessa-Brody oraz przewożono koleją.

W marcu odbyła się rozmowa telefoniczna premierów Michaiła Miszustina i Siergiej Rumasa, którzy omówili kwestię wznowienia dostaw rosyjskiej ropy aż do pełnego załadunku białoruskich rafinerii. Rozmówcy zwrócili uwagę na osiągnięcie zasadniczego porozumienia w kwestiach współpracy, które „uwzględniają wzajemne interesy” państw i pozwalają zapewnić dostawy rosyjskiej ropy na Białoruś w pełnym zakresie.

Trochę później Rumas poinformował, że Mińsk będzie otrzymywać rosyjską ropę de facto bez opłacania premii dostawcom, ponieważ same firmy osiągnęły porozumienie odnośnie jej zmniejszenia o siedem dolarów od tony, a pozostałe 4,7 dolara pokryje Moskwa dzięki rozliczeniom międzybudżetowym.

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Finansów Białorusi przekazało, że przystąpiło do opracowania mechanizmu takich rozliczeń międzybudżetowych z rosyjskimi kolegami.

Zobacz również:

Białoruś chce pomóc: Z chęcią wywieziemy Rosjan z Polski
Białoruś kupi ropę z Polski? Mińsk: Rozmawialiśmy o konkretnych projektach
Tagi:
rafineria, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, współpraca, Rosja, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz