Świat
Krótki link
6457
Subskrybuj nas na

Testy ukraińskiego pocisku manewrującego i jego trafienie w cel nie są wskaźnikiem zagrożenia dla Mostu Krymskiego, jak dotąd ani jeden z pocisków manewrujących będących na uzbrojeniu różnych państw nie jest w stanie trafić w główną arterię transportową półwyspu.

Powiedział o tym Sputnikowi deputowany Dumy Państwowej z Krymu Rusłan Balbek.

Wcześniej poinformowano, że Ukraina przeprowadziła testy systemu rakietowego „Neptun”. Pocisk skutecznie uderzył w cel morski w odległości 75 kilometrów od wybrzeża. Oficjalny Kijów wielokrotnie nazywał pocisk manewrujący R-360 „niszczycielem Mostu Krymskiego”.

Balbek podkreślił, że w czasie pandemii koronawirusa Kijów chce odwrócić uwagę obywateli od przestoju gospodarczego.

Ukraińcy są dziś oburzeni załamaniem gospodarczym w kraju, a testy nowej broni dadzą obywatelom nowy temat do dyskusji i dumy z potencjału gospodarczego kraju. A to, czy ten pocisk jest niebezpieczny dla Krymu, czy też nie, jest kwestią drugorzędną. Ale ogólnie można być spokojnym o nasz most

- zaznaczył deputowany.

Zobacz również:

Ukraina wprowadza specjalne cło na rosyjski węgiel
Tagi:
Duma Państwowa Rosji, Rosja, stosunki dyplomatyczne, stosunki międzynarodowe, Most Kerczeński, pocisk, testy, Krym, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz