01:21 20 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
Demontaż pomnika marszałka Iwana Koniewa w Pradze – 3 kwietnia 2020 roku (32)
26367
Subskrybuj nas na

Jako patriota i historyk rozumiem działania podjęte przez Federację Rosyjską w związku z demontażem pomnika marszałka Iwana Koniewa w Pradze, a jako obywatel Czech nie pochwalam ich – powiedział w piątek były minister ds. służb specjalnych i były ambasador Czech w Moskwie Jaroslav Bašta.

3 kwietnia administracja dzielnicy Praga 6 zdemontowała pomnik radzieckiego marszałka Iwana Koniewa. Inicjator demontażu pomnika, szef administracji Praga 6 Ondřej Kolář, twierdzi, że zostanie on przekazany do muzeum historii XX wieku.

W piątek Komitet Śledczy Rosji wszczął postępowanie karne w sprawie publicznej profanacji symboli chwały wojskowej Rosji. Jak poinformowała rzeczniczka komitetu Swietłana Petrenko, rosyjscy śledczy zamierzają pociągnąć do odpowiedzialności karnej uczestników demontażu pomnika marszałka Koniewa w Pradze.

– Przyznaję, że obie wiadomości wzbudziły we mnie mieszane uczucia. Jako patriota i historyk rozumiem środki podjęte przez Federację Rosyjską w związku z demontażem pomnika marszałka Koniewa w Pradze, jako obywatel Czech nie pochwalam ich – powiedział Bašta.

Polityk jest bardzo przygnębiony działaniami administracji dzielnicy Praga 6 (w której sam mieszka), która skorzystała ze stanu wyjątkowego w związku z epidemią koronawirusa, aby bez zbędnego szumu – jak powiedział Kolář – usunąć pomnik Koniewa i odwieźć go do magazynu, skąd trafić ma do muzeum. Bašta stwierdził, że jest to podwójnie nieprzyjemne, ponieważ administracja Pragi 6 rozmontowała monument w przededniu 75. rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą. Armia Czerwona wniosła ogromny wkład w to zwycięstwo, a wojska, którymi dowodził Koniew, wyzwoliły Pragę.

– Na działania administracji Pragi 6 negatywnie zareagował tylko prezydent Milosz Zeman. A rząd przemilczał. Najwyraźniej ministrowie nie zdali sobie sprawy z jednego ważnego momentu: przekazując politykę zagraniczną w ręce władz miejskich, stwarzają zagrożenie dla suwerenności Czech od wewnątrz. W ten sposób państwo zacznie się rozpadać na „cząsteczki”, czyli na samorządy, a w przypadku Pragi – administrowanej przez kierownictwo zachowujące się jak nastolatek – ocenił były ambasador Czech w Moskwie.

Demontaż pomnika marszałka Iwana Koniewa

Władze dzielnicy Praga 6, realizując swoją decyzję z 12 września 2019 roku, zdemontowały 3 kwietnia pomnik radzieckiego marszałka Iwana Koniewa, ustanowiony w tej dzielnicy. Według inicjatora rozbiórki pomnika, starosty dzielnicy, 36-letniego Ondřeja Kolářa, pomnik został przekazany do muzeum historii XX wieku.

Rosyjska ambasada wyraziła zdecydowany protest wobec czeskiego MSZ. W piątek w Głównym Departamencie Śledczym Komitetu Śledczego Rosji wszczęto postępowanie karne w sprawie publicznego zbezczeszczenia symboli chwały wojskowej Rosji. Według Swietłany Petrenko, przedstawicielki Komitetu Śledczego, wszczęto postępowanie karne w związku z demontażem pomnika marszałka Związku Radzieckiego Iwana Koniewa w Pradze. 

7 kwietnia prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę federalną o odpowiedzialności karnej za zniszczenie lub uszkodzenie grobów wojskowych i pomników upamiętniających poległych w obronie Ojczyzny.

Następnie minister obrony Rosji Siergiej Szojgu zwrócił się do szefa Komitetu Śledczego Aleksandra Bastrykina o pociągnięcie do odpowiedzialności karnej zagranicznych urzędników, który mają związek z rozbiórką pomników obywateli radzieckich.

Prezydent Czech Milos Zeman również poparł przeciwników demontażu pomnika Koniewa. Z kolei Jiří Ovčáček, rzecznik prasowy Milosa Zemana, napisał w Twitterze, że „aroganccy i pełni nienawiści” czescy ekstremiści polityczni w trudnym okresie walki z koronawirusem postanowili okryć Czechy hańbą, usuwając pomnik Koniewa – wyzwoliciela Oświęcimia i Czechosłowacji spod panowania nazistów.

Reakcja Kremla

10 kwietnia rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział dziennikarzom, że Rosja nie rozumie i nie akceptuje działań związanych z demontażem pomników żołnierzy radzieckich, ubolewa nad rozbiórką pomnika marszałka Iwana Koniewa 3 kwietnia w Pradze. 

Przedstawiciel Kremla przypomniał, że strona rosyjska „na różnych poziomach wyraziła swoje nieporozumienie, żal i oburzenie z powodu działań kilku europejskich stolic w zakresie demontażu pomników żołnierzy Armii Czerwonej, którzy oddali swoje życie i przyczynili się do wyzwolenia tych krajów spod faszyzmu”.

„Nie rozumiemy i nie akceptujemy tych działań. Takie samo stanowisko mamy również w sprawie wspomnianego pomnika. Przykro nam z tego powodu i oczywiście wolelibyśmy, aby ten pomnik został przywrócony – odrestaurowany albo na ziemi czeskiej, której mieszkańcy, naszym zdaniem, powinni być wdzięczni temu człowiekowi, albo – w razie potrzeby – na rosyjskiej ziemi" – powiedział Pieskow, pytany o odmowę Pragi ws. przekazania Rosji zdemontowanego pomnika marszałka Koniewa.

MSZ Czech skomentowało rozbiórkę pomnika Koniewa

10 kwietnia Czeskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na swojej stronie poinformowało, że demontaż pomnika marszałka Koniewa nie stoi w sprzeczności z porozumieniem o przyjaznych stosunkach i współpracy z Federacją Rosyjską.

„Republika Czeska czci wszystkie ofiary żołnierzy Armii Czerwonej, w której walczyli oprócz Rosjan Ukraińcy, Białorusini i przedstawiciele innych narodów ówczesnego ZSRR. Pomnik marszałka Koniewa jest zabytkiem wojskowym, wobec niego obowiązuje Traktat o przyjaźni i współpracy z 1993 roku, jednak przemieszczenie pomnika nie jest sprzeczne z tekstem Traktatu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych oczekuje, że pomnik zostanie potraktowany z godnością”, oświadczyła czeska misja dyplomatyczna.

Tematy:
Demontaż pomnika marszałka Iwana Koniewa w Pradze – 3 kwietnia 2020 roku (32)

Zobacz również:

Chińskie psy odetchną z ulgą. Dzięki koronawirusowi
Polski ekonomista: Jeśli będzie druga fala epidemii we wrześniu, gospodarka nie wytrzyma
PiS nie złamało prawa na placu Piłsudskiego
Tagi:
Iwan Koniew, pomnik, Rosja, Czechy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz