18:31 14 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
5517
Subskrybuj nas na

Ministerstwo obrony Litwy w corocznym sprawozdaniu o stanie cyberbezpieczeństwa narodowego znowu bezpodstawnie oskarżyło rosyjskie media o „dezinformację” - podaje Sputnik Lietuva.

Jak pisze Sputnik Lietuva, autorzy raportu Ministerstwa Obrony Litwy twierdzą, że „głównym źródłem dezinformacji” na Litwie pozostają media kontrolowane przez Rosję. Agencja oświadczyła przy tym, że resort obrony republiki nie wymieniał konkretnych środków masowego przekazu ani publikacji, które ich zdaniem stanowią dezinformację. Ponadto, według danych Sputnika Lietuva, w dokumencie mowa o tym, że na Litwie wzrosła liczba skomplikowanych cyberataków, które były bardziej zaawansowane zarówno z punktu widzenia rozwiązań technologicznych, jak i z punktu widzenia treści.

Ukształtowano wizerunek Litwy jako wrogiego i niepewnego państwa. Nie udało się uniknąć treści siejących wojnę i nienawiść narodową, wykorzystano nietransparentne elementy budowy treści i elementy kłamstwa, sfałszowane fakty, celowo zniekształcone oświadczenia, komentarze czy też komunikaty prasowe osób publicznych, materiały wizualne przygotowane z pomocą montażu, należące rzekomo do innych osób lub instytucji – czytamy w raporcie.

Autorzy dokumentu twierdzą, że strumień negatywnych informacji korelował z ważnymi wydarzeniami w polityce zagranicznej i krajowej, które „nieprzyjazne wobec Litwy źródła informacji chciały „wykorzystać w celu ukształtowania negatywnego wizerunku kraju na Zachodzie” i rozpalenia sprzeczności w społeczeństwie litewskim. Autorzy raportu dopatrzyli się „zwiększenia dezinformacji” w czasie ogłoszenia wyroku w „sprawie 13 stycznia”, a także w czasie świętowania 15-lecia członkostwa Litwy w NATO i dyskusji o wydarzeniach II wojny światowej. Ministerstwo obrony twierdzi, że „wrogie media” chciały ukształtować wizerunek Litwy jako ksenofobicznego, dyskryminacyjnego i antysemickiego państwa na arenie międzynarodowej”.

„Żeby zwiększyć dostępność szkodliwych informacji strony zainteresowane zajmowały się włamaniami na strony internetowe z wykorzystaniem danych od innych osób czy instytucji, i na odwrót, korzystały z prowokacyjnych treści, które zmuszały użytkowników Internetu do otwierania określonych dokumentów lub linków, maskowano działania w sieci mające na celu zadanie szkód docelowym użytkownikom poprzez próby zarządzania ich urządzeniami lub instalacji szkodliwego oprogramowania” – czytamy w raporcie.

Wcześniej w corocznym raporcie departament bezpieczeństwa państwowego Litwy razem z drugim departamentem służb operacyjnych ministerstwa obrony republiki tradycyjnie określił Rosję jako „największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Litwy i jej polityki zagranicznej”.

Władze państw bałtyckich wielokrotnie utrudniały pracę rosyjskich mediów. W MSZ Rosji mówiono o wyraźnych oznakach skoordynowanej linii tych krajów. Rosyjskie ministerstwo zauważało, że incydenty z ograniczaniem praw mediów w krajach bałtyckich „wyraźnie pokazują, ile warte są demagogiczne oświadczenia o przywiązaniu Wilna, Rygi i Tallinna do zasad demokracji i wolności słowa”.

Zobacz również:

USA: Rosja nie jest zagrożeniem dla państw bałtyckich
Amerykańscy rewizjoniści upominają się o Kaliningrad
Ambasador Rosji przy UE: Unia przerzuca swoje problemy z koronawirusem na innych
Tagi:
dezinformacja, Litwa, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz