23:47 31 Październik 2020
Świat
Krótki link
3130
Subskrybuj nas na

Okręty NATO wpłynęły na Morze Barentsa w celu zademonstrowania swojej obecności, aby przypomnieć Rosji o swoim istnieniu – powiedział w wywiadzie dla Sputnika kierownik głównego sztabu Marynarki Wojennej Rosji w latach 1998-2005 admirał Wiktor Krawczenko.

„Świadczy to o tym, że (chcą pokazać – red.): możemy być i tutaj. To nic nadzwyczajnego. Nasze statki również wpływają, oni również się oburzają, również mówią, że o, Rosjanie przyszli. Wpłynęli i wpłynęli, nic takiego” – podkreślił Krawczenko.

Jak przypomniał, Morze Barentsa jest otwartym akwatorium i zgodnie z prawem międzynarodowym statki NATO mają prawo na nie wpływać, podobnie jak rosyjskie okręty nie naruszają prawa międzynarodowego w czasie swoich dalekich rejsów.

Wcześniej rosyjski senator Aleksiej Puszkow zamieścił post na swoim Twitterze, w którym nazwał działania jednostek NATO, które wpłynęły na Morze Barentsa, bezsensownymi. Jak dodał „przez parę miesięcy NATO nudziło się z powodu nic nierobienia”.

Narodowe Centrum Zarządzania Obroną Rosji poinformowało, że Flota Północna Marynarki Wojennej monitoruje działania uderzeniowego zgrupowania okrętów NATO, które 4 maja wpłynęło na akwatorium Morza Barentsa. W skład grupy wchodzą niszczyciele rakietowe USS Porter, USS Donald Cook, USS Franklin Roosevelt Stanów Zjednoczonych i fregata HMS Kent Marynarki Wojennej Wielkiej Brytanii. Jak przekazała Szósta Flota USA, Rosja została powiadomiona o planowanych manewrach.

 

Zobacz również:

Niemcy: Nasza polityka w kwestii Nord Stream 2 nie stanowi zagrożenia dla NATO
Okręty NATO na Morzu Barentsa
Tagi:
NATO, Morze Barentsa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz