09:53 25 Luty 2021
Świat
Krótki link
2222
Subskrybuj nas na

Nieoczekiwane zmniejszenie zapasów handlowych ropy w Stanach Zjednoczonych o 0,7 mln baryłek doprowadziło do wzrostu cen ropy. Marki Brent i WTI odnotowały już jednoprocentowy skok. Analitycy oczekiwali natomiast zwiększenia zapasów o 4,1 mln baryłek – podkreśla Reuters.

Analitycy oczekiwali tymczasem zwiększenia zapasów o 4,1 miliona baryłek, podkreśla Reuters.

Firma Capital Economics twierdzi, że taka statystyka świadczy ewidentnie o tym, że najtrudniejszy okres kryzysu na rynku ropy minął, a zapotrzebowanie i podaż ropy zrównoważyły się i zagrożenie przepełnienia magazynów mija.

Najważniejszym zagrożeniem pozostaje obecnie ryzyko drugiej fali pandemii koronawirusa. Może ona doprowadzić do zaprzestania łagodzenia ograniczeń, które sprzyja wzrostowi zużycia ropy. Nowe przypadki zarażeń odnotowano w Korei Południowej i Chinach, gdzie ogłoszono zwycięstwo nad chorobą i otwarcie przedsiębiorstw.

Ograniczenie wydobycia w USA, które oficjalnie nie wzięły na siebie żadnych zobowiązań, związane jest z poważnymi problemami branży. Większość małych i średnich firm zajmujących się poszukiwaniem złóż i wydobyciem ropy jest na skraju bankructwa. W związku z tym Biały Dom wpłynął na System Rezerwy Federalnej, by włączyła do przygotowywanego programu pomocy zapisy, z których będą mogły skorzystać koncerny naftowe.

Wcześniej Arabia Saudyjska, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłosiły dobrowolne ograniczenie wydobycia od 1 czerwca. Z kolei Rosja, jak podkreślają zachodni eksperci, jak na razie twardo przestrzega zobowiązań w ramach porozumienia OPEC+.

Zobacz również:

Kłopoty z saudyjską ropą w USA
Monarchie Zatoki Perskiej znów ograniczają wydobycie ropy
Tagi:
OPEC, gospodarka, handel, USA, ropa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz