00:45 22 Październik 2020
Świat
Krótki link
17583
Subskrybuj nas na

Bułgarska prokuratura odwołała się od decyzji sądu o uniewinnieniu byłego ministra obrony Nikołaja Nenczewa, który w 2015 roku zataił istnienie umowy z Rosją i postanowił remontować silniki dla MiG-29 w Polsce.

Na swojej stronie w Facebooku polityk opublikował wezwanie do sądu apelacyjnego i apelację prokuratora do sędziów, w której wymienia szkody, jakie według oskarżenia Nenczew wyrządził Siłom Zbrojnym: nalot pilotów, który według standardów NATO wynosi minimum 80 godzin rocznie, znacznie się zmniejszył, zmniejszyła się liczba sprawnych samolotów dla zarządzania ochroną powietrzną – wszystko to doprowadziło do nadmiernego obciążenia pilotów i ryzyka poważnych incydentów w powietrzu. Prokurator zaznaczył, że były minister polecił swojej zastępczyni, aby ukryła istniejącą umowę z Rosyjską Korporacją Budowy Samolotów „MiG” w sejfie, co utrudniło jej realizację. Zamiast tego Nenczew rozpoczął negocjacje z Polską.

Prokuratura zastanawiała się, na jakiej podstawie sąd miejski w Sofii latem 2019 roku postanowił uniewinnić urzędnika.

Liczne pisemne i ustne dowody w tej sprawie wskazują, że przez cały analizowany okres oskarżony Nenczew był świadomy trudnej sytuacji bułgarskich myśliwców, ale mimo to nie reagował. Jego bezczynność była podyktowana chęcią niezamawiania niezbędnych części zamiennych do bułgarskich MiG-29 od jedynego producenta – Rosyjskiej Korporacji Budowy Samolotów MiG – czytamy w apelacji prokuratora.

Prokuratura wezwała do uznania byłego ministra winnym i ukarania go ośmioma latami pozbawienia wolności.

Według samego Nenczewa taka decyzja prokuratury wywołuje u niego nie strach, lecz wstyd.

„W «wolnej», «demokratycznej», «prawnej» i «euroatlantyckiej» Bułgarii prokuratura odwołała się od decyzji sądu miejskiego w Sofii, zgodnie z którą zostałem uniewinniony w sprawie remontu MiG-29 w sojuszniczej Polsce zamiast w Rosji i żąda od sądu apelacyjnego pozbawienia mnie wolności na osiem lat” – oświadczył Nenczew w sobotę na swojej stronie, komentując załączone dokumenty.

Były minister obrony skomentował decyzję prokuratury również dziś. Według niego oskarżenia w tej sprawie wyglądają absurdalnie, jeśli weźmiemy pod uwagę korzyści, jakie mogłaby czerpać Bułgaria, zawierając umowę z państwem sojuszniczym.

„Nie zapominajmy, że ta umowa (z Polską – red.) została podpisana przez Radę Ministrów i uzyskała poparcie zdecydowanej większości w Zgromadzeniu Narodowym. <...> Po pierwsze, w znacznie krótszym czasie otrzymaliśmy dwa silniki, były one polskie, zaraz po podpisaniu umowy. Nie zapominajmy również o znacznie niższych kosztach, które zaoferowała nam Polska. Nie zapominamy również, że my, jako państwo członkowskie UE, nie płaciliśmy ceł, że otrzymaliśmy również państwową gwarancję od Polski. <...> W akcie oskarżenia zostałem rzeczywiście oskarżony o wyrządzenie szkody zagranicznej firmie, w tym przypadku rosyjskiej spółce, ale nikt nie mówi o ochronie interesów narodowych. Zawsze mówiłem, że nie interesuje mnie, jakiej zagranicznej firmie wyrządziłem szkodę. Interesuje mnie tylko to, czy byłem w stanie obronić bułgarskie interesy narodowe” – powiedział Nenczew w wywiadzie dla stacji telewizyjnej „Europa”.

Prezydent Bułgarii Rumen Radew, który wcześniej stał na czele Sił Zbrojnych kraju i był świadkiem w tej sprawie, oświadczył, że swoimi działaniami były minister doprowadził lotnictwo do całkowitej katastrofy.

„Nikołaj Nenczew kontraktem z Polską na remont MiG-29 doprowadził do całkowitej katastrofy, nie dopuszczając do dostaw z Rosji. Ostatecznie lotnictwo upadło całkowicie” – oświadczył w 2017 roku.

Jeszcze przed zawarciem umowy z Polską plany Nenczewa były krytykowane przez Bułgarską Partię Socjalistyczną. Podczas debaty w 2015 roku socjaliści nazwali nadchodzące porozumienie przestępstwem.

„Jeśli Pański ministerialny Mercedes się zepsuje, czy wyśle go Pan do naprawy do fabryki Trabanta?” – powiedział wtedy deputowany Atanas Zarifow, podkreślając, że Rosja nie udzieliła Polsce licencji na naprawę samolotów.

Panie ministrze, jest Pan całkowicie niekompetentny. Naraził Pan życie naszych pilotów i nasze relacje z Rosją – powiedział deputowany Walerij Żablanow.

F-16 na tle nieba
© AFP 2020 / Jonathan Nackstrand
Niezależny deputowany Wielizar Enczew wezwał również Nenczewa do wzięcia odpowiedzialności za życie pilotów.

„Będzie Pan odpowiedzialny za życie bułgarskich pilotów, jeśli będzie Pan remontować samoloty w Polsce. Ministerstwo Obrony przerzuciło odpowiedzialność na parlament, jeśli nagle nasz samolot eksploduje w powietrzu. Stało się tak w Algierii (prawdopodobnie chodzi o katastrofę Su-24 w 2014 roku – red.). A teraz Algieria prowadzi sprawę przeciwko polskiej fabryce, która będzie remontować nasz samolot” - oświadczył Enczew.

Zobacz również:

W Kazachstanie rozbił się samolot wojskowy MiG-31
Podniebne spotkanie rosyjskiego MiG-31 i amerykańskiego F-16 – wideo
Pentagon: Bombowiec B-1B integrował się z F-16 i MiG-29 z Polski
Tagi:
Bułgaria, lotnictwo, Polska, MiG-29, MiG
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz