11:10 20 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
8752
Subskrybuj nas na

Amerykańscy wojskowi, pracujący w bazie At-Tanf w Syrii, aktywnie współpracują z organizacją terrorystyczną Państwo Islamskie, powiedział Abu Hamzi, dowódca grupy bojowników, która przeszła na stronę wojsk rządowych.

Jednostka przeszła szkolenie w bazie wojskowej USA, jednak niedawno poddała się oddziałom Baszara Asada, porzucając wcześniej swój punkt oporu. Jak informowano, bojownicy byli szkoleni do przeprowadzenia dywersji w obiektach transportowych i naftowo-gazowych, a także zamachów terrorystycznych na terytorium kontrolowanym przez Damaszek.

Amerykanie uważają, że to ich ziemia. Są tam jak królowie. Kapitan Mike, wszyscy są tam tacy sami... Współpracują z Państwem Islamskim. Współdziałają z organizacją, wpuszczali ich i teraz szkolą i pracują z nimi – powiedział Abu Hamzi.

Kapitan Mike, którego wspomniał, był jego instruktorem. Jak podkreślił Hamzi, nie wie on nic o tym, że amerykańskie władze „wykorzystują syryjskich bojowników”, „umie tylko korzystać z broni” i uczy, jak ją obsługiwać. Abu Hamzi był szkolony z zakresu obsługi amerykańskich karabinów kalibru 40 i 50 mm.

W pobliżu przejścia At-Tanf na granicy z Syrią z Jordanią mieści się baza wojskowa Stanów Zjednoczonych. W 55-kilometrowej strefie wokół bazy, którą kontrolują amerykańscy żołnierze, znajduje się obóz dla uchodźców. Rosyjscy wojskowi, przedstawiciele MSZ Rosji i Syrii niejednokrotnie podkreślali, że sytuacja w obozie jest bliska katastrofy humanitarnej.

Zobacz również:

Syria: atak terrorystów w Latakii. Użyto moździerzy i karabinów maszynowych
Europejscy członkowie RB ONZ poparli raport, oskarżający Syrię o użycie broni chemicznej
Tagi:
USA, Syria, At-Tanf
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz