02:38 24 Listopad 2020
Świat
Krótki link
0 73
Subskrybuj nas na

Na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej wykryto wzrost stężenia benzenu, załodze nic nie zagraża, poinformował rzecznik Rosyjskiej Agencji Kosmicznej

Obecnie na MSK pracują rosyjscy kosmonauci Anatolij Iwaniszyn i Iwan Wagner, a także amerykański astronauta Christopher Cassidy. 28 maja mają dołączyć do nich astronauci NASA Douglas Hurley i Robert Benken, którzy polecą statkiem Crew Dragon.

– Stężenie benzenu w atmosferze stacji nie przekracza maksymalnej dopuszczalnej normy. Nic nie zagraża załodze. Monitorowanie wzrostu stężenia trwa nadal – powiedział rzecznik Rosyjskiej Agencji Kosmicznej.

Benzen jest bezbarwną cieczą o specyficznym słodkawym zapachu. Wchodzi w skład benzyny i służy do produkcji leków, tworzyw sztucznych, kauczuku syntetycznego i barwników. Jest toksyczny i rakotwórczy.

W marcu 2019 roku po przybyciu na MSK bezzałogowego statku kosmicznego Crew Dragon opracowanego przez amerykańską firmę SpaceX Elona Muska, załoga stacji poczuła niezwykły zapach. Analizatory powietrza wykazały zwiększoną zawartość alkoholu izopropylowego w atmosferze MSK. Jego stężenie wynosiło około sześciu miligramów na metr sześcienny.

Zgodnie z poleceniem z Ziemi załoga włączyła systemy oczyszczania powietrza, w wyniku czego stężenie spadło do około dwóch miligramów na metr sześcienny. Przed dokowaniem Crew Dragon wynosiło jedną dziesiątą miligrama na metr sześcienny. Po oddokowaniu statku koncentracja spadła.

W maju szef Centrum Szkolenia Kosmonautów Paweł Własow powiedział Sputnikowi, że Rosja wysłała do NASA uwagi dotyczące uwolnienia alkoholu izopropylowego do atmosfery MSK po przybyciu Crew Dragon.

Zobacz również:

Na MSK będzie rosnąć marihuana?
Tagi:
Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (MSK)
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz