20:55 14 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
3615
Subskrybuj nas na

W przyszłości świat może zderzyć się z nowym „apokaliptycznym” wirusem, w porównaniu z którym koronawirus nie wydaje się tak groźny, powiedział amerykański naukowiec Michael Greger.

Słowa specjalisty cytuje Daily Mail.

Jak podkreślił, światu grozi pojawienie się nowych chorób odzwierzęcych – wirusów przenoszonych ze zwierząt na ludzi: „Przechodzą na nas i tłumią nasz naturalny układ odpornościowy, powodując potencjalnie śmiertelne konsekwencje na niewyobrażalną skalę”.

Naukowiec zaznaczył, że gruźlica przeszła na człowieka od kóz, odra pochodzi od owiec, a ospa – od wielbłądów.

Mężczyzna fotografuje samolot LOT
© AP Photo / Alik Keplicz
W przyszłości Greger widzi zagrożenie w kurach. Według niego fermy drobiu niosą potencjalne ryzyko pandemii ptasiej grypy H5N1. Zwrócił także uwagę, że organizm człowieka staje się podatny na wirusy z powodu niesterylnych warunków fabrycznych i chemikaliów.

Greger powiedział, że przypadki nowej odmiany grypy odnotowano już w 1997 roku w Hongkongu. Wtedy zaraził się trzyletni chłopiec. Miał ostry ból brzucha, a następnie zmarł z powodu ostrej niewydolności oddechowej.

Inny specjalista, profesor chorób zakaźnych Michael Osterholm, zauważył, że każdy kurczak jest potencjalnym inkubatorem wirusa H5N1.

Zobacz również:

Znalezione wśród miliardów przeciwciał: „osacza” wirusa i usuwa z organizmu
Lasy Amazonii wylęgarnią nowych wirusów. Lepiej ich nie wycinać
Tagi:
naukowcy, ciekawostki, epidemia, koronawirus, wirus
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz