11:07 22 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
COVID-19 na świecie (102)
0 20
Subskrybuj nas na

Ostatnie badania naukowe pokazują, że koronawirus słabnie, co pozwala mieć nadzieję, że nie dojdzie do drugiej fali pandemii Covid-19 jesienią – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem wiodący włoski wirusolog Massimo Clementi.

„Jeszcze w maju nasi lekarze odnotowali postępujący spadek siły choroby, z jaką hospitalizowano zakażonych koronawirusem pacjentów. Jednocześnie chodziło nie tylko o zmniejszenie liczby chorych, ale i ograniczenie liczby osób, które wymagały leczenia na oddziałach intensywnej terapii, zwłaszcza w związku z zapaleniem płuc. Jednoczesnie wzrosła liczba pacjentów, których można było leczyć w domu” – powiedział profesor, prorektor Uniwersytetu Vita-Salute San Raffaele w Mediolanie.

Jak zaznaczył Clementi, tak duża zmiana obrazu klinicznego wymagała wyjaśnienia naukowego, którego poszukiwaniem zajęli się właśnie pracownicy kierowanego przez niego laboratorium mikrobiologii i wirusologii przy największej prywatnej instytucji medycznej Włoch - szpitalu San Raffaele.

„Przeprowadziliśmy nieduże badanie, w trakcie którego porównaliśmy stan 100 pacjentów, którzy trafili do szpitala od 1 do 15 marca i 100 pacjentów, hospitalizowanych w drugiej połowie maja. Okazało się, że miano wirusa (obciążenie wirusem, mierzone przy pomocy oceny liczby cząsteczek wirusa w określonej ilości płynu biologicznego – red.) na początkowym stadium było kilkadziesiąt razy większe, niż pod koniec maja. Ten wynik ma ogromne znaczenie” – podkreślił naukowiec.

Zdaniem Clementiego poprawa obrazu klinicznego, której towarzyszy ewidentny spadek miana wirusa, oznacza prawdopodobnie, że sam koronawirus słabnie.

Na razie nie możemy potwierdzić tego ze 100-procentową pewnością, ale najprawdopodobniej tak właśnie jest – oświadczył.

Włoski lekarz opowiedział również o niedawnym badaniu grupy naukowców z Londynu, którzy zbadali różne sekwencje genomu wirusa, wyodrębnione wcześniej w Chinach, Europie oraz USA i przeanalizowali je na różnych stadiach pandemii.

„W rezultacie brytyjscy koledzy doszli do wniosku, że istnieją określone strefy genomu wirusa, gdzie mają miejsce mutacje. Chodzi o fenomen o nazwie homoplazja. Oznacza to, że wirus jest bardzo plastyczny i przystosowuje się do ludzkiego organizmu przy pomocy różnych mutacji” – zaznaczył mikrobiolog.

Clementi nazwał te dane wspaniałą wiadomością, mając na myśli perspektywy rozwoju pandemii.

„Ewolucja wirusa przebiega wszędzie w jednym i tym samym kierunku, gdzieś szybciej, gdzieś wolniej. Jest wielce prawdopodobne, że proces ten doprowadzi do zmniejszenia patogennego potencjału wirusa, spadku jego wirulencji, jak to niejednokrotnie bywało wcześniej. Stopniowo wirus staje się mniej agresywny, adaptuje się i słabnie” – podsumował profesor. Jak przypuścił, w krótkim czasie nowy wirus osłabnie na tyle, że „podobnie jak inne koronawirusy będzie wywoływać u człowieka tylko banalne stany zapalne układu oddechowego”.

Pandemia COVID-19 na świecie

Pod koniec grudnia chińskie władze poinformowały o epidemii zachorowań na zapalenie płuc nieznanego pochodzenia w Wuhan w prowincji Hubei. Patogenem tej choroby jest nowy typ koronawirusa, który Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) 11 lutego nazwała COVID-19.

11 marca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podczas konferencji prasowej podała, że epidemię koronawirusa należy już określać mianem pandemii.

Nie wiadomo, kiedy powstanie remedium na nieznanego wirusa, który ogarnął świat i zebrał już krwawe żniwo, paraliżując wszystkie sfery działalności człowieka. W wielu laboratoriach na całym świecie trwają prace nad szczepionką przeciw COVID-19.

Według WHO na świecie koronawirusem zaraziło się 7,1 miliona ludzi, ponad 408 tysięcy zmarło.

Tematy:
COVID-19 na świecie (102)

Zobacz również:

USA zrywają stosunki z WHO. MSZ Niemiec: Nie w porę
WHO mimo „rozwodu” liczy na współpracę z USA
Bolsonaro zagroził wycofaniem Brazylii z WHO
Tagi:
pandemia, epidemia, koronawirus, Włochy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz