05:22 12 Kwiecień 2021
Świat
Krótki link
9727
Subskrybuj nas na

Przyznanie Ukrainie statusu partnera NATO z rozszerzonymi możliwościami jest politycznym sygnałem „partii wojny” w Kijowie i wskazuje na brak zainteresowania sojuszu rozwiązaniem konfliktu w Donbasie.

Powiedział o tym Sputnikowi wiceminister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Aleksander Gruszko.

Oczywiście jest to polityczny sygnał partii wojny w Kijowie. To po pierwsze. Po drugie - jest to absolutnie wyraźny sygnał, że NATO nie jest zainteresowane rozwiązaniem wewnątrzukraińskiego konfliktu, aby uzasadniać pompowanie wschodniej flanki sojuszu i dalej demonizować Rosję jako główne zagrożenie dla Zachodu

- powiedział dyplomata.

Podkreślił przy tym, że nadanie Ukrainie statusu partnera NATO z rozszerzonymi możliwościami świadczy o tym, że ​​sojusz nie dostosował się do nowych warunków bezpieczeństwa i czuje się „komfortowo” tylko wtedy, gdy istnieje duży przeciwnik.

Krok podjęty w stosunku do Ukrainy - podniesienie statusu partnerstwa - świadczy o tym, że NATO nie dostosowało się do nowych warunków bezpieczeństwa i czuje się «komfortowo» tylko wtedy, gdy istnieje duży przeciwnik. Jest to niezwykle niebezpieczna ścieżka.

Jeśli kraje NATO będą nią nadal podążać, tak jak teraz, przekreśla to same nadzieje na stworzenie jednolitego obszaru bezpieczeństwa opartego na zasadzie niepodzielności bezpieczeństwa, gdy nikt nie wzmacnia własnego bezpieczeństwa kosztem bezpieczeństwa innych i innych zasad, które są fundamentalne dla budowy prawdziwie kolektywnego systemu bezpieczeństwa” - powiedział Gruszko.

Konflikt w Donbasie

W kwietniu 2014 roku władze Ukrainy rozpoczęły operację wojskową przeciwko proklamowanym w trybie jednostronnym ŁRL i DRL, które ogłosiły swą niepodległość po lutowym przewrocie państwowym.

Według ostatnich danych ONZ ofiarą konfliktu w Donbasie padło 13 tys. osób.

Kwestia uregulowania sytuacji w Donbasie omawiana jest między innymi podczas spotkań grupy kontaktowej w Mińsku, która od września 2014 roku uchwaliła już trzy dokumenty określające działania niezbędne do deeskalacji konfliktu. Mimo to między stronami cały czas trwają walki.

W styczniu 2015 roku Rada Najwyższa przyjęła oświadczenie, w którym Federacja Rosyjska nazywana jest „krajem agresorem”. Rosja zaprzecza oskarżeniom strony ukraińskiej i nazywa je niedopuszczalnymi. Moskwa wielokrotnie powtarzała, że nie jest stroną konfliktu, który trwa wewnątrz Ukrainy, ale jest zainteresowana przezwyciężeniem przez Kijów kryzysu politycznego i gospodarczego.

Zobacz również:

MFW stawia Ukrainie warunki. „Są nie do zaakceptowania”
Tagi:
bezpieczeństwo, MSZ Rosji, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, NATO, Ukraina, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz