17:50 03 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
1351
Subskrybuj nas na

Od piątkowego wieczoru francuski Dijon na trzy noce stał się epicentrum starć między dwoma setkami Czeczenów a miejscowymi, przede wszystkim Algierczykami. Starcia rozpoczęły się po ataku dilera narkotykowego na 16-letniego Czeczena. Rezultat: 6 rannych, nikt nie został zatrzymany.

Na polecenie ministra spraw wewnętrznych Francji na miejsce ściągnięto dodatkowe posiłki, aby przywrócić porządek w mieście. Dochodzenie jest w toku. Wcześniej burmistrz miasta powiedział, że brakuje funkcjonariuszy, ponieważ są oni zaangażowani w Paryżu, aby zapewnić bezpieczeństwo podczas demonstracji.

Przedstawiciel opozycji w Dijonie Damien Cantin, kandydat w wyborach lokalnych w Dijonie z partii Zjednoczenie Narodowe (Rassemblement national – RN), członek Rady Regionu Bourgogne-Franche-Compté, udzielił Sputnikowi komentarza w tej sprawie.

Dzisiaj w Dijonie bardzo łatwo jest kupić narkotyki. [...] Jestem oburzony również sytuacją z handlem bronią. Dziś oni [członkowie grup przestępczych] są lepiej uzbrojeni niż policja. [...] Ponieważ w pewnym momencie pozostawiono to bez kontroli – mówi rozmówca Sputnika.

„Jesteśmy przyzwyczajeni do oderwania i niekompetencji Castanera (minister spraw wewnętrznych – red), jego przyjaciół z rządu. W Dijonie już trzeci dzień to wszystko się dzieje – myślę, że musimy odzyskać kontrolę nad tymi obszarami, zapomnianymi przez polityków. Myślę o mieszkańcach tych dzielnic, żyjących pod jarzmem tych gangów, i myślę o wszystkich tych, którzy chcą rozbroić policję – to ludzie nieodpowiedzialni. Żyją dobrze! Zapraszam ich dzisiaj do odwiedzenia tych dzielnic”.

„Do tego zdziczenia doprowadziła zgoda wszystkich tych, którzy byli u władzy. Dziś widzimy, jak nasz kraj pogrąża się w chaosie. Widzimy, jak realne jest to zdziczenie i upór, i to trwa już zbyt wiele lat” – stwierdza Cantin.

Obecny burmistrz Dijonu François Rebsamen, który objął władzę nad miastem w 2001 roku, były minister pracy za Françoisa Hollande’a, w weekend również oskarżył władze o pobłażliwość. Według Damiena Cantina burmistrz również ponosi część odpowiedzialności za sytuację.

Prosi o pomoc, ale sam ma pewne dźwignie, z których nie korzysta – mówi polityk, zaznaczając spadek poziomu bezpieczeństwa w mieście.

Podczas kampanii przed wyborami samorządowymi Damien Cantin zaproponował uzbrojenie policji miejskiej. Dziś mówi, że zrobiłby jeszcze poważniejszy krok, gdyby został wybrany na burmistrza.

„Wysiedliłbym z mieszkań socjalnych wszystkich tych, którzy popełnili przestępstwo, ponieważ nie mają prawa zatruwać życia uczciwym ludziom mieszkającym w tych dzielnicach” – podsumowuje rozmówca.

Zobacz również:

Włochy, Niemcy, Francja i Holandia zawarły „sojusz szczepionkowy”
Tagi:
Dijon, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz