00:24 29 Październik 2020
Świat
Krótki link
496
Subskrybuj nas na

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział, że jego były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton złamał prawo, zamieszczając w swojej książce tajne informacje.

Złamał prawo. To bardzo tajne informacje i nie miał pozwolenia. Książka wyszła teraz z dużym rozgłosem

powiedział Trump w wywiadzie dla stacji telewizyjnej Fox News, nie precyzując jednak, o jakie konkretnie tajemnice państwowe chodzi.

Jednocześnie pochwalił przedstawiciela ds. handlu USA Roberta Lighthizera, który na przesłuchaniach w Kongresie zdementował słowa Boltona, że Trump zamierzał poprosić Chiny o pomoc w reelekcji.

W środę Departament Sprawiedliwości USA zażądał poprzez sąd wstrzymania publikacji książki Boltona, powołując się na tajność jej treści.

Resort domaga się od wydawnictwa Simon & Schuster wstrzymania publikacji książki do czasu, kiedy Bolton skonsultuje treść z administracją pod kątem obecności w niej informacji niejawnych. Oprócz tego Departament Sprawiedliwości poprosił sąd, by już wydrukowane egzemplarze książki zostały zniszczone, a cytowanie jej fragmentów przez media zakazane.

John Bolton
© AP Photo / Nikolai Petrov
Wkrótce po informacji o pozwie w wiodących mediach USA pojawiły się fragmenty książki pt. "The Room Where It Happened: A White House Memoir", w których znalazły się negatywne charakterystyki Trumpa i krytyka jego działań. Autorzy publikacji, powołując się na książkę Boltona, pisali między innymi, że Trump pytał, czy Finlandia jest częścią Rosji, mówił, że nie chce udzielać pomocy wojskowej Ukrainie i prosił lidera Chin Xi Jinping o pomoc w swojej reelekcji na stanowisko prezydenta USA, co można uznać za przestępstwo.

Zobacz również:

Trump krytykuje Boltona
Trump potwierdza: amerykańscy żołnierze będą wycofani z Niemiec
Media: Trump zaprosił przywódców Serbii i Kosowa do Waszyngtonu. Obiecał 200 milionów dolarów
Tagi:
Donald Trump, USA, prawo, informacja, John Bolton, książka
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz