08:06 24 Styczeń 2021
Świat
Krótki link
3240
Subskrybuj nas na

Zatruty prezent Trumpa dla niemieckiego ruchu antywojennego - w ten sposób Kerstin Kaiser, szefowa oddziału Fundacji im. Róży Luksemburg w Moskwie, nazwała planowane częściowe wycofanie amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Niemczech.

Tutaj nie chodzi o to, aby na niemieckiej ziemi było rozmieszczonych mniej materiałów wojskowych, nie chodzi o rozbrojenie, uważa polityk niemieckiej partii Linke.

Kaiser w wywiadzie dla Sputnika zauważyła, że ​​chodzi o przeniesienie ich dalej na Wschód, na terytorium Polski, w pobliżu granic Rosji. „Nie może to w żaden sposób leżeć w interesie żadnego ruchu antywojennego. W propozycji Trumpa nie widzimy gestu pokoju. Wygląda to raczej na prowokację wojskową”.

Po zjednoczeniu Niemiec radziecka armia została całkowicie wycofana z kraju, kontynuuje Kaiser. „Wszystkie amerykańskie bazy wojskowe nadal pozostają jednak w Niemczech Zachodnich, w tym bazy lotnicze, broń nuklearna i pociski manewrujące. W ciągu ostatnich 30 lat antywojenny ruch w Niemczech był nadal aktywny, choć nie tak głośny jak wcześniej. Ale co roku stawia pytanie o amerykańskie bazy wojskowe i protestuje przeciwko nim właśnie dlatego, że nie przyczyniają się one do bezpieczeństwa Europy i nie służą jej; służą raczej zwiększeniu niebezpieczeństwa. Te amerykańskie bazy wojskowe są zaangażowane w globalnych punktach zapalnych. Stacja przekaźnikowa w amerykańskiej bazie sił powietrznych Ramstein przesyła sygnały radiowe do dronów uczestniczących w działaniach wojennych. W Buchel przeprowadzane jest szkolenie w obchodzeniu się z bronią jądrową itp. Uważamy, że to zasługuje na krytykę”.

Ekspert nie spodziewa się wycofania amerykańskich wojsk z Niemiec i nie podziela wewnątrzniemieckich dyskusji na temat znaczenia amerykańskich baz wojskowych jako czynników ekonomicznych. „Widzimy zaś, jak zorganizowano prawdziwą konwersję we Wschodnich Niemczech, wycofanie armii, a następnie wykorzystanie terytoriów obozów wojskowych do celów pokojowych. A gdzie konwersja amerykańskich baz wojskowych w Zachodnich Niemczech? Z powodów politycznych wojska nigdy nie zostały wycofane z kraju. Wojskowi USA są obecni w ponad 150 krajach. I to jest czynnik, który zapewnia siłę amerykańskiej potęgi w sensie globalnym. Dlatego nie dziwi mnie to, że Republikanie twierdzą, że nie zamierzają rozstawać się z tym czynnikiem władzy w Niemczech. Nigdy nie byli znani z tego, że chcieli wycofać amerykańskie wojska, zanim pan Trump zaczął spekulować na ten temat”.

Debata na temat tzw. wspólnego wykorzystania broni nuklearnej

Kaiser uważa, że wraz z tymi 9500 amerykańskimi żołnierzami, którzy podobno mają opuścić Niemcy, Trump powinien zabrać ze sobą również bomby nuklearne przechowywane w Buchel. „Tam znajdują się również bombowce, które je przenoszą. Istnieją tutaj dwa problemy. Jeśli chodzi o koncepcję wspólnego wykorzystania broni nuklearnej, po pierwsze, zawsze istnieje ryzyko, że coś może się tam w Buchel zdarzyć, wypadek lub w jakiś sposób zawiedzie sprzęt czy personel. To stanowi ryzyko. Po drugie, niestety u nas nie trwa proces rozbrojenia, nie ma niezawodnych platform do dyskusji na temat zapobiegania konfliktom między NATO a Rosją, a także nie ma dyplomatycznych kroków w kierunku rozbrojenia”.

Przeciwnie, ograniczenie broni jest kwestionowane przede wszystkim przez Stany Zjednoczone, zauważa polityk. „W Niemczech przechowywana jest broń nuklearna, która w ostatnich latach stała się bardziej nowoczesna, inteligentna, że ​​tak powiem, a przez to bardziej skuteczna w użyciu. Zmniejsza to psychologiczną barierę w korzystaniu z takiej broni. Nie chciałabym zobaczyć pewnego dnia startu z niemieckiej ziemi pocisków manewrujących z ładunkami nuklearnymi, które mają silniejsze działanie niż bomby zrzucone na Hiroszimę”.

W tej chwili sytuacja polityczna sprawia, że ​​broń nuklearna raczej zwiększa niebezpieczeństwo, a nie bezpieczeństwo. Dlatego temat wspólnego użycia broni nuklearnej, jak nazywa to niemiecki rząd i nalega na to, stanowi ogromny problem dla bezpieczeństwa narodowego kraju i całej ludności niemieckiej.

Jeśli jest broń, to pewnego dnia zadudni

Kaiser jest przekonana, że ​​rozmieszczenie amerykańskiej broni nuklearnej w Niemczech nie jest żadnym czynnikiem wspólnego wykorzystania ani czynnikiem bezpieczeństwa. „Ponadto w ramach NATO Niemcy są teraz zobowiązane do zakupu nowych samolotów zdolnych do przenoszenia nowoczesnej broni jądrowej. Przypomina się powiedzenie - jeśli jest broń, to pewnego dnia ona zadudni”.

Zobacz również:

MSZ Niemiec: Amerykanie nie dogadali się między sobą, z nami też nic nie ustalili
Ekspert: Polska ma inny stosunek do amerykańskich żołnierzy niż Niemcy
Tagi:
Niemcy, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz