18:01 11 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
0 01
Subskrybuj nas na

W Japonii uroczystości weselne zostały masowo odwołane z powodu koronawirusa, ale stało się to również impulsem do stworzenia nowej niszy biznesowej na styku dwóch rodzajów działalności. Pojawił się nowy rodzaj usługi - wirtualny ślub.

O projekcie V-Wedding opowiedzieli korespondentowi Sputnika prezesi dwóch firm: agencji ślubnej REXIT, Inc. Masaki Ando i Tosiya Niikura współzałożyciel Chat Group, która tworzy i utrzymuje różnego rodzaju filmy i treści wirtualne. Pomysłodawcy poinformowali, że w kwietniu i maju, kiedy w Japonii wprowadzono stan nadzwyczajny, odwołania wesel nabrały charakteru lawinowego. Ale ślub online wydawał im się nieciekawy.

„To prawie to samo, co impreza w Zoom - nic specjalnego. Poza tym po koronawirusie to się skończy.

Kiedy dowiedziałem się, że Niikura i jego grupa CHAT mają wirtualne studio, są kreatory CG i mogą robić etery, zdałem sobie sprawę, że w trybie online można robić rzeczy, których nie mogliśmy zrobić dotąd, na przykład ci goście, którzy nie mogli przyjść na zwyczajny ślub, mogą wziąć udział w ceremonii. Poza tym, w takim formacie można kontynuować pracę nawet po tym, jak zakończy się rozprzestrzenianie koronawirusa

- powiedział Ando o uruchomieniu projektu.

Ponadto, jak wyjaśnił prezes CHAT Group, Niikura, można dodać to, czego nie można zrobić podczas zwykłej uroczystości weselnej - uczestnictwo lub wiadomości wideo od twoich ulubionych piosenkarzy lub artystów.

„Trudno jest zaprosić artystę na zwykły ślub, ale w formacie online możesz dokonać bezpośredniego połączenia lub użyć nagrania i wszystko staje się znacznie prostsze. Możesz dołączyć niezapomniany obraz dla nowożeńców, zdjęcie, rzecz”, powiedział Niikura.

Zaproszenia są wysyłane do gości z dniem i godziną, kiedy mogą pod każdym względem połączyć się z uroczystością. Następnie w czasie rzeczywistym nowożeńcy w specjalnie wyposażonym studio organizują ceremonię, wznoszą toast, kroją tort weselny, przyjmują gratulacje. Jedyna różnica polega na tym, że za nimi jest zielony ekran, a goście nie są fizycznie obecni w sali.

Z kolei goście widzą młodą parę na powierzchni Księżyca, a następnie w jeziorze lub na tle starożytnych zabytków architektury. Goście gratulują nowożeńcom, komunikują się z nimi i między sobą.

Wesele odbywa się w czasie rzeczywistym, dlatego też musimy wykonać wirtualny obraz w czasie rzeczywistym. Najważniejsze jest to, że każdy ogląda wideo, które nie zostało wcześniej nagrane, ale naprawdę uczestniczy w ceremonii

- wyjaśnia Niikura.

Masaki Ando przyznaje, że obawiał się, czy sami nowożeńcy się nie znudzą - w końcu nic z tego nie widzieli, tylko zielony ekran.

„Okazało się, że ponieważ wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym, uwagi gości, ich komentarze, komunikacja z nowożeńcami, jest to wspólny proces, który jest interesujący dla obu stron.

Zwykle na japońskim ślubie wszystko jest zaplanowane, istnieje harmonogram i często nie udaje się porozmawiać, natomiast w trybie online istnieje poczucie bliskiej komunikacji. Nawet nieznajomi mogą komunikować się w tym formacie, to jest jak talk show

- powiedział Masaki Ando.

Pierwszy ślub odbył się 24 maja. Nowożeńcy marzyli o świętowaniu na Hawajach, ale z powodu koronawirusa stało się to niemożliwe. Po udanym pierwszym eksperymencie projekt zaczął przyjmować zamówienia. Teraz jest ich więcej niż 10, ale to dopiero początek. Przygotowanie zajmuje 2-3 miesiące. Projekt zakłada połączenie uroczystości weselnej w sali z gośćmi z jednocześnym prowadzeniem jej wirtualnie dla tych gości, którzy nie mogli przybyć osobiście.

Kolejnym czynnikiem sukcesu jest cena. Ceremonia z udziałem 160 gości, podobnie jak w projekcie pilotażowym, będzie kosztować od 6 do 14 razy taniej niż standardowa uroczystość.

Zobacz również:

Odwołał ślub z sekslalką: pandemia pokrzyżowała plany kulturyście z Kazachstanu – foto
W białej masce i rękawiczkach: ślub podczas pandemii COVID-19
Tagi:
księżyc, ceremonia, internet, technologie, wesele, ślub, Japonia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz