22:59 20 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
12417
Subskrybuj nas na

Pod koniec kwietnia Niemcy i Francja podpisały umowę w sprawie budowy nowego europejskiego superczołgu. Pojazd ma powstać do 2035 roku. Wcześniej chęci udziału w projekcie zgłaszała Polska, teraz podobne głosy dobiegają z Włoch.

Projekt europejskiego czołgu podstawowego (European Main Battle Tank, EMBT) po raz pierwszy przedstawiła firma KNDS Group (kooperacja francuskiej Nexter Defense Systems i niemieckiej Krauss-Maffei Wegmann) na pokazie zbrojeniowym Eurosatory 2018.

Zgodnie z przedstawioną koncepcją maszyna mogłaby być hybrydą francuskiego czołgu Leclerc i niemieckiego Leoparda 2. Korpus, podwozie, silnik i system transmisji wzorowane na niemieckim czołgu, a wieża z działem, system sterowania ogniem i automatyczny system przeładunku na francuskim. Zaprezentowany projekt był jednak tylko wersją czołgu przyszłości.

Włosi chcą wsiąść do niemiecko-francuskiego czołgu?

Wiceminister obrony Republiki Włoskiej Giulio Calvisi, odpowiadając na pytanie senator Isabelli Rauti na temat europejskich programów dotyczących przyszłych czołgów podstawowych (Mbt - Main battle tank), odniósł się do ewentualnego udziału Włoch we francusko-niemieckich MGCS.

Calvisi oświadczył, że pomimo braku wcześniejszych propozycji udziału w projekcie, przedstawiciele niemieckiego ministerstwa obrony mieli mu zasugerować, że pojawiła się możliwość zmiany decyzji w tej sprawie. Co jego zdaniem daje nadzieje na otwarcie się Francji i Niemiec na współpracę z Włochami.

Jednocześnie wiceminister zastrzegł, żeby traktować tę informację z ostrożnością. Nie podał też żadnych szczegółów, co do warunków ewentualnej współpracy ani, kiedy miało dojść do spotkania z przedstawicielami niemieckiego resortu obrony. Jednak słowa włoskiego polityka sugerują, że Paryż i Francja otworzyły się na trzeciego partnera do współpracy. Włochom byłoby to na rękę, ponieważ szukają następcy czołgów C1 Ariete.

Przypomnijmy, że o udział w projekcie europejskiego superczołgu zabiegała również Polska. Podczas ostatniej wizyty Emmanuela Macrona w Warszawie ze strony Andrzeja Dudy padła deklaracja, że Polska z wielką chęcią wzięłaby udział w tworzeniu nowego europejskiego czołgu MGCS.

„Polska chce uczestniczyć w tworzeniu europejskiego czołgu European Main Battle Tank” – mówił prezydent Andrzej Duda podczas konferencji prasowej tuż po rozmowach z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem w lutym w Warszawie.

Będziemy rozmawiali o naszym uczestnictwie w projekcie europejskiego czołgu, jeżeli chodzi o współpracę przemysłu militarnego; chcielibyśmy w tym projekcie i w tym przedsięwzięciu wziąć udział, i chcielibyśmy – krótko mówiąc – w przyszłości, gdyby taki czołg z naszym udziałem powstał, w niego się zaopatrywać budując zarazem gospodarkę europejską – zadeklarował prezydent Duda.

Jednak ze strony francuskich i niemieckich partnerów nie pojawiło się żadne zaproszenie. Wcześniej jednak prasę obiegły informacje, że partnerzy z Trójkąta Weimarskiego owszem zajmą się projektem nowego europejskiego superczołgu, ale w duecie. Niechętnie widzieliby w tym projekcie Polskę. Z kolei znad Wisły dobiegały informacje, że czołgi będące na służbie są w tak fatalnym stanie, że nie mogą czekać aż Niemcy i Francuzi stworzą nowy, tym bardziej, że zapowiedziano pojawienie się takiej maszyny dopiero ok. 2035 roku, a Polska potrzebuje „na wczoraj”. Dlatego kwestia udziału strony polskiej w projekcie pozostaje otwarta.

Francja i Niemcy już się dogadały

28 kwietnia niemieckie Ministerstwo Obrony poinformowało, że niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer i minister francuskich sił zbrojnych Florence Parley podpisały jednocześnie dwa porozumienia, które dają początek pracy nad wspólnym programem rozwoju głównego czołgu bojowego Main Ground Combat System (MGCS).

Ustalono, że finansowanie będzie odbywało się według parytetu pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. W ciągu najbliższych dwóch lat prowadzone będą wspólne prace badawczo-rozwojowe mające na celu określenie wyglądu zaawansowanego pojazdu i jego wnętrza. Na podstawie wyników badań opracowany zostanie demonstrator technologii, za pomocą którego zostaną ostatecznie zatwierdzone niemieckie i francuskie wymagania dotyczące wspólnego czołgu. Etap ten ma zostać zakończony do 2024 roku. Następnie zostanie rozpoczęty faktyczny projekt pojazdu, produkcja prototypów oraz przeprowadzenie niezbędnych badań i certyfikacji.

Uruchomienie nowych maszyn planowane jest na rok 2035. Program będzie zarządzany przez stronę niemiecką za obopólną zgodą.

Decyzja o zaprojektowaniu MGCS sięga lata 2015 roku. Dwa kraje, które do tej pory budowały własny sprzęt pancerny, Leclerc dla Francji i Leopard 2 dla Niemiec, postanowiły zastąpić te pojazdy pancerne jednocześnie.

W tym celu niemieckie firmy Krauss-Maffei i francuski Nexter utworzyły wspólne przedsięwzięcie.

Media podawały, że planowano przejęcie podwozia przez Niemców, a od Francuzów przedziału bojowego do nowego czołgu, ale pojazd nadal miałaby konstrukcję niemiecką.

Zobacz również:

Czołg „Maliutka”: jak dzieci z Anglii i ZSRR walczyły z Hitlerem
Rosyjskie wojsko wzbogaci się o ponad 120 nowoczesnych czołgów T-72B3M
Legendarny radziecki „latający czołg” z okresu II wojny światowej: Ił-2
Tagi:
czołg, Francja, Niemcy, Włochy, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz