23:24 30 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
0 92
Subskrybuj nas na

Wielu demonstrantów opuściło „strefę autonomiczną” w mieście Seattle w amerykańskim stanie Waszyngton, przekazuje kanał CNN, powołując się na oświadczenie jednego z liderów protestu, rapera Raza Simone.

Wcześniej lider manifestacji powiedział w rozmowie ze Sputnikiem, że uczestnicy zamierzają wznowić w najbliższym czasie spotkania z przedstawicielami lokalnych władz.

Wielu pokojowych demonstrantów ucierpiało, dlatego to smutne, że znajdujemy się teraz w Ameryce. Wiele osób zamierza odejść, wiele już odeszło

– podkreślił Simone.

Wcześniej uczestnicy protestów w Seattle stworzyli w centralnej części miasta tzw. „strefę autonomiczną”, policjanci mieli opuścić ten rejon, żeby zmniejszyć skalę napięcia. Jak przekazuje NBC News, według ocen jednego z mieszkańców w poniedziałek znajdowało się tam od 200 do 250 namiotów, rozbitych przez manifestantów.

W sobotę w kontrolowanym przez protestujących obozowisku doszło do strzelaniny. Zgodnie z oświadczeniem policji Seattle funkcjonariusze przybyli do strefy około godz. 2.30 po informacji o strzelaninie, jednak tłum nie dopuścił ich do ofiar. Później przekazano, że obaj ranni zostali hospitalizowani. Jeden z nich, 19-letni chłopak zmarł, druga ofiara ataku znajduje się w szpitalu w stanie krytycznym. Policji nie udało się ustalić tożsamości napastników.

Zobacz również:

USA zawieszają wydawanie wiz pracowniczych. Źródło: Zwolni się ponad pół mln miejsc pracy
Polaków czeka lato pełne protestów?
W ogarniętym protestami Seattle doszło do strzelaniny
Tagi:
Seattle, protesty
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz