18:53 29 Listopad 2020
Świat
Krótki link
0 08
Subskrybuj nas na

W zachodniej Mongolii graniczącej z Rosją odnotowano wzrost zachorowań na dżumę dymieniczej. Narodowe Centrum Badań nad Zakażeniami Zoonotycznymi ogłosiło w regionie kwarantannę, informuje CentralAsia. Sprecyzowano, że kwarantanna zaczęła obowiązywać tam od 29 czerwca i nie podano, kiedy zostanie zniesiona.

Władze Mongolii w ciągu ostatniej doby odnotowały dwa przypadki dżumy w zachodniej części kraju, poinformowała w czwartek agencja Montsame.

Jak podaje agencja, zachorowania odnotowano w ajmaku (jednostce administracyjno-terytorialnej odpowiadającej prowincji) Khovd. Jedna osoba ma płucną postać choroby. Na terytorium regionu wprowadzono kwarantannę, wjazd pojazdów do regionu, a także wyjazd zostały tymczasowo zawieszone. Lokalna służba epidemiologiczna przystąpiła do testów, aby zidentyfikować możliwe dodatkowe przypadki dżumy i ograniczyć ryzyko jej rozprzestrzenienia.

Do szpitala przewieziono 27-letniego mężczyznę i dziewczynkę (nie podano jej wieku). Dziewczynka jest w stanie krytycznym, informuje agencja. Na początku choroby 60 osób miało z nią bezpośredni kontakt, a pośredni - 400.

Wiadomo, że przyczyną zakażenia było to, że chorzy Mongolii jedli surowe mięso świstaka.

Dżuma jest chorobą bakteryjną, która dotyka głównie dzikie gryzonie. Przenosi się z jednego zwierzęcia na drugie przez pchły. U ludzie ugryzionych przez zarażoną pchłę zwykle rozwijaja się dymieniczna forma dżumy. Według Światowej Organizacji Zdrowia choroba ta może zabić dorosłego w mniej niż 24 godziny, jeśli leczenie nie zostanie rozpoczęte na czas.

Zobacz również:

Szczury nie zawiniły: jak naprawdę rozprzestrzeniała się dżuma w Średniowieczu
Tagi:
dżuma, Mongolia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz