17:16 03 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
0 83
Subskrybuj nas na

Specjalista ds. szczególnie niebezpiecznych infekcji Władysław Żemczugow nie widzi nic zaskakującego w pojawieniu się dżumy dymieniczej w Chinach i Mongolii.

„Chiny i Mongolia są od tysiącleci naturalnymi ogniskami dżumy, podobnie jak nasz obwód irkucki, Ałtaj, Tuwa. Zawsze tak było w przyrodzie, tak jest i myślę, że tak będzie” - powiedział lekarz w wywiadzie dla radia "Goworit Moskwa".

Według eksperta nie ma nic strasznego w pojawieniu się nowych przypadków dżumy, ponieważ w Chinach i Mongolii istnieją specjalne służby zajmujące się takimi zjawiskami. Żemczugow dodał, że takie sytuacje zdarzają się dość często, na przykład kilka lat temu przypadki choroby odnotowano w Ałtaju, a ostatniej jesieni w Chinach.

Ludzie jedzą, na przykład świstaki, wiewiórki ziemne, zdejmują skórki albo pchły z nich przenoszą do swoich domów

- wyjaśnił.

Lekarz dodał, że szczepienia i ścisła kwarantanna będą teraz wprowadzane w ogniskach infekcji.

„Tam jest prawdziwa kwarantanna, ponieważ jest to szczególnie niebezpieczna infekcja - pierwsza grupa zagrożeń” - powiedział naukowiec.

Żemczugow wyjaśnił, że trzeci poziom zagrożenia epidemiologicznego wprowadzony w Mongolii Wewnętrznej to ocena samej sytuacji. Dodał, że w Rosji istnieją cztery grupy patogeniczności infekcji.

Dzuma należy do infekcji bakteryjnych - jest to pierwsza grupa zagrożeń. Nawiasem mówiąc, koronawirus należy do drugiej. Pierwsza jest najgorsza, rozprzestrzenia się szybko i jest śmiertelna

- wyjaśnił lekarz.

Wcześniej, w Wūlātè Zhōng qí w autonomicznym regionie Mongolii Wewnętrznej w północnych Chinach, wprowadzono trzeci poziom zagrożenia epidemiologicznego po wykryciu pacjenta z podejrzeniem dżumy dymieniczej.

Wystąpienie artystki w teatrze tradycyjnych pieśni i tańców Tumen Ekh w Mongolii
© Sputnik . Vladimir Astapkovich
Dżuma została wykryta na zachodzie Mongolii, w regionie graniczącym z Rosją. Dwie osoby zachorowały. Służba prasowa ambasady rosyjskiej w Ułan Bator oświadczyła, że władze natychmiast podjęły niezbędne środki i nie ma powodu do niepokoju.

Dżuma rozprzestrzenia się przez świstaki, które są spożywane przez mieszkańców Mongolii, pomimo zakazów. Można również zarazić się podczas dzielenia tusz, ale są to pojedyncze przypadki.

Zobacz również:

Dżuma w Mongolii: władze wprowadziły kwarantannę
Mieszkańcom północnych Chin grozi dżuma
Tagi:
Mongolia, niebezpieczeństwa, choroba, Chiny, dżuma
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz