11:03 01 Grudzień 2020
Świat
Krótki link
5425
Subskrybuj nas na

Bratanica Donalda Trumpa Mary Trump wydała we wtorek książkę, w której usiłuje zdiagnozować u prezydenta USA zaburzenie psychiczne.

Zdaniem autorki, psychologa klinicznego z zawodu, presja ojca i atmosfera bezkarności wypracowały w Donaldzie Trumpie obojętność wobec innych ludzi i konsekwencji własnych czynów. Opisując krewnego przy użyciu terminologii medycznej, Mary Trump może się zetknąć z problemami etycznymi – w Ameryce publiczne stawianie diagnozy politykom przez psychologów uważa się za nieprofesjonalne.

Dynastia socjopatów

Mary Trump jest córką jednego z braci prezydenta, Freda juniora, najstarszego syna magnata rynku nieruchomości Freda Trumpa seniora. Właśnie tragedia młodszego „Freddy”, który ze spadkobierców przemienił się w odszczepieńca rodziny, spił się i zmarł w wieku 42 lat, pomogła wysunąć na pierwszy plan jego młodszego bratu Donalda – pisze Mary Trump.

Donald od dzieciństwa musiał się mierzyć z ciężkim charakterem i presją ojca. Fred senior nie miał żadnych „prawdziwie ludzkich uczuć” – pisze Mary Trump. Fred senior przy wszystkich poniżał swojego syna Freddy'ego i raz powiedział mu, że Donald wart jest dziesięciu takich jak Freddy. Donald Trump zapamiętał to i starał się ze wszystkich sił przeciwstawić presji ojca, nie pozwalając sobie na emocje i empatię.

Dla niego krytyka to jak gdyby przyzwolenie na jeszcze gorsze zachowanie. Fred ostatecznie zaczął szanować upór Donalda, dlatego że świadczyło to o jego nieugiętości, której oczekiwał od swoich synów – pisze Mary Trump.

„Bez zasad”

Mary pisze też, powołując się na swoją ciocię Marilyn, że Donald Trump oszukał na egzaminie, prosząc o napisanie testu innego ucznia. Dzięki temu dostał się do prestiżowej szkoły biznesu Wharton, którą chwali się do dziś. Biały Dom oświadczył, że Trump nie oszukiwał na egzaminach.

Według niej przywódcy polityczni, otoczenie i zwolennicy ukształtowali w nim poczucie bezkarności i brak odpowiedzialności. Trump to „najbardziej niebezpieczny człowiek na ziemi”, dlatego że nikt nie jest w stanie go zatrzymać – twierdzi Mary Trump.

Autorka książki stwierdza u swojego wujka, z którym praktycznie nie rozmawiała od wielu lat, zaburzenie osobowości, inaczej nazywane psychopatią lub socjopatią. Przy tym powołuje się na swoje wykształcenie i doświadczenie psychologa klinicznego.

Według jej słów Donald Trump może też mieć zaburzenie osobowości zależnej – niezdolność do brania odpowiedzialności za własne czyny, próby uzyskania powszechnej aprobaty. Mary Trump podejrzewa też u Donalda nieumiejętność uczenia się i bezsenność spowodowaną nadmiarem kofeiny, która może pogłębiać inne zaburzenia. Mary Trump uważa, że jej wujek żyje we własnym świecie.

Egocentryzm Donalda zawsze był i pozostaje kruchą, niewystarczającą barierą między nim a realnym światem, w którym nigdy nie przychodziło mu żyć dzięki pieniądzom i władzy jego ojca – pisze Mary.

Autorka posuwa się w swoich rozważaniach do tego, że oświadcza, iż warunki, w jakich żył Trump zawsze przypominały atmosferę szpitala psychiatrycznego.

„Na dany moment nie da się ocenić jego codziennego funkcjonowania, bo w zachodnim skrzydle Białego Domu on de facto przebywa jak w szpitalu. Znajdował się w takim szpitalu przez większość swojego życia, więc nie sposób stwierdzić, czy w prawdziwym świecie mógłby się rozwijać lub co najmniej przeżyć, licząc na samego siebie” – pisze Mary Trump.

Zobacz również:

„Miłość” do USA jest nieodwzajemniona i nie przynosi żadnych korzyści?
Trump po raz pierwszy założył maseczkę. Rośnie zagrożenie COVID-19?
Mur na granicy z Meksykiem. Trump: Wybudowaliśmy prawie 400 km, do końca roku dwa razy tyle
Tagi:
Donald Trump
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz