09:28 31 Październik 2020
Świat
Krótki link
31498
Subskrybuj nas na

Posłowie Lewicy zaniepokoili się sytuacją na Krymie i Ukrainie. Podejrzewają też Rosję o podstęp i chęć zagarnięcia dodatkowych terytoriów, dlatego ich zdaniem, należy zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego.

Sytuacja w związku z niedoborem wody pitnej na Krymie zaniepokoiła posłów z Lewicy. Podczas konferencji prasowej w Sejmie zaapelowali do prezydenta Andrzeja Dudy o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Posłowie, którzy wchodzą w skład komisji obrony narodowej, przywołując ukraińskich ekspertów powiedzieli, że zapasy wody na Krymie wystarczą na 1-1,5 miesiąca. Zdaniem posła Pawła Krutula jest to niebezpieczna sytuacja, która może doprowadzić „do tego, co było w 2014 roku”.

Obawiamy się, że (...)Federacja Rosyjska będzie chciała poszerzyć swoje terytorium, bo najbliższe miejsce, gdzie jest woda pitna, znajduje się 80 km w głąb kontynentu – stwierdził polityk.

Zdaniem posła Andrzeja Rozenka należy działać i zwołać Radę oraz przeprowadzić konsultacje o szerokiej skali i zasięgnąć opinii ekspertów.

Gdy za naszą wschodnią granicą dzieją się takie rzeczy, pan prezydent nie może być obojętny, nie może udawać, że nie widzi tego problemu – powiedział Rozenek.

Natomiast posłanka Anita Kucharska-Dziedzic dodała, że jakiekolwiek zaognienie konfliktu na Ukrainie będzie miało opłakane konsekwencje zarówno dla Polski, jak i dla Europy. Jej zdaniem przyczyni się to do kryzysu migracyjnego.

Ukraiński generał: Rosja tylko czeka, ale jesteśmy gotowi

Ukraińscy wojskowi już od dłuższego czasu twierdzą, że Rosja tylko czeka, żeby „zaatakować”. W zeszłym tygodniu po raz kolejny z takim stwierdzeniem wystąpił generał broni Siergiej Najew, dowódca Zjednoczonych Sił Zbrojnych Ukrainy. Powiedział, że do tej pory ukraiński sztab generalny nie widział zagrożenia ataku wojsk rosyjskich na Krym, ale przygotowuje się do takiego scenariusza.

Według generała Najewa głównym zadaniem Sił Zbrojnych Ukrainy jest odparcie ewentualnej ofensywy wojsk rosyjskich.

Siły Zbrojne Ukrainy rozważają kilka scenariuszy na całej granicy państwowej z Federacją Rosyjską, a także tymczasowo okupowanych terytoriów obwodów donieckiego i ługańskiego oraz Autonomicznej Republiki Krymu. Rozważamy działania, kiedy takie zagrożenie przyjdzie z kilku kierunków jednocześnie - powiedział wojskowy na antenie kanału telewizyjnego „1+1”.

Wcześniej podobne deklaracje padły z ust dowodzącego ukraińską flotą kontradmirała Aleksieja Neiżpapy, który określił miasto Sewastopol na Krymie główną bazą marynarki wojennej kraju i obiecał, że tam powróci.

O tym, że Marynarka Wojenna Ukrainy przygotowuje się do pełnych działań wojennych z Rosją, dowódca marynarki wojennej opowiedział w wywiadzie dla gazety „Dumskaja”. - Będzie wiele strat - zarówno wśród naszych żołnierzy, jak i ludności cywilnej, powiedział Neiżpapa.

Według niego w Kijowie oczekuje się, że nastąpi atak armii rosyjskiej na obwód chersoński w celu puszczenia wody z Dniepru na Krym.

Nasze jednostki przygotowują się do takich działań. Nie mogę ujawnić wszystkich planów, ale oto mały fakt: zasięg systemu rakietowego „Neptun" pozwala na użycie go z Ukrainy kontynentalnej na podejściu do Sewastopola. Wtedy się zobaczy - powiedział Neiżpapa.

Według kontradmirała sygnałem do rozpoczęcia konfrontacji będzie próba odbudowy przez Rosję Kanału Północno-Krymskiego na półwyspie.

Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow ocenił, że słowa dowódcy Marynarki Wojennej Ukrainy „to absolutna głupota”.

Sztuczne podsycanie antyrosyjskiej histerii na Ukrainie, które niestety, w żaden sposób nie pomaga rozwiązać sytuacji na południowym wschodzie – dodał rzecznik Kremla.

Rosja pracuje nad rozwiązaniem problemu z wodą na Krymie

Z czego wynikają problemy z zaopatrzeniem w wodę? Wcześniej Ukraina zapewniała Krymowi do 85% zapotrzebowania na słodką wodę przez Kanał Północno-Krymski wychodzący z Dniepru. Jednak po zjednoczeniu Krymu z Rosją dopływ wody przez kanał do republiki został jednostronnie całkowicie zatrzymany. Ukraińscy politycy odmawiają przywrócenia dostaw wody na półwysep i regularnie deklarują o „planach” Rosji dotyczących zajęcia Kanału Północno-Krymskiego. W rzeczywistości w republice są źródła świeżej wody.

Pod koniec czerwca lider Krymu Siergiej Aksionow powiedział, że władze półwyspu nie zwrócą się do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o wznowienie przepływu wody ze stałego lądu. Zwróciły się za to o pomoc do prezydenta Władimira Putina i ministra obrony Siergieja Szojgu. W rezultacie 11 lipca przybyły na Krym pierwsze transporty rur do budowy wodociągów, które mają zaopatrywać Symferopol w wodę z Tajganskiego rezerwuaru.

Zobacz również:

Ukraina nie wznowi zaopatrzenia w wodę na Krymie
„ONZ powinno zająć się blokadą wodną Krymu"
Deficyt wody na Krymie. Czesi pomogą
Na jak długo wystarczy zapasów wody pitnej na Krymie?
Tagi:
woda, Krym, Ukraina, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz