18:58 11 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
4252
Subskrybuj nas na

Mieszkańcy prestiżowego przedmieścia Sydney zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów z powodu erozji brzegowej. Fale rozmyły brzeg na tyle, że niektóre wille zaczęły dosłownie spadać do oceanu – podaje CNN.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w nadmorskim przedmieściu Wamberal, w Nowej Południowej Walii. Drogie domy zbudowane wzdłuż plaży miejskiej ucierpiały na skutek erozji brzegowej uwarunkowanej zmianami klimatycznymi. Miejscowi już parę lat temu, po silnych sztormach w 2016 roku, zwracali się do władz z prośbą o zbudowanie opaski brzegowej, która mogłaby uchronić brzeg.

Teraz do ewakuacji zostali zmuszeni mieszkańcy ponad 40 rezydencji. W miniony weekend w czasie odpływu śpiesznie opuścili swe elitarne wille. Na ewakuację mieszkańcom udzielono dwóch godzin.

Jak na razie nie wiadomo, czy będą mogli wrócić do swoich posiadłości. Władze zarządziły już odłączenie domów od kanalizacji i sieci gazowej w szczególnie niebezpiecznej strefie. Przymusowi przesiedleńcy o wszystko winią urzędników. Ci mówią, że nie mają nic przeciwko umacnianiu brzegu.

Zobacz również:

Dolny Śląsk: niewybuch przy szkole. Akcja saperów zakończona pomyślnie
Kataklizm w Japonii: ewakuowano 230 tysięcy osób
Ewakuacja Sądu Najwyższego i IPN
Tagi:
ocean, Australia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz