17:33 03 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
3667
Subskrybuj nas na

Policja zaatakowała rosyjskich dziennikarzy podczas relacjonowania protestów w amerykańskim Portland.

Pracownicy mediów nagrywali reportaż o zamieszkach, podczas których niezadowoleni protestujący pikietowali pod lokalnym sądem.

Operatora „Pierwszego Kanału” Wiaczesława Archipowa, który nagrywał próbę podpalenia przez protestujących wejścia do budynku sądu, uderzono pałką w rękę, odebrano mu kamerę i rozbito ją o asfalt. Funkcjonariusze powalili dziennikarza na ziemię. Jedna z jego koleżanek nagrywała wszystko telefonem. Policja zauważyła kobietę, wyrwała jej telefon, chwyciła za głowę i zdjęła ochronny kask, przez co dziennikarka nawdychała się gazu łzawiącego i nie obyło się bez pomocy medycznej.

Dziennikarze mieli plakietki z napisem „Prasa”, więc nie można było ich pomylić z protestującymi.

Reakcja strony rosyjskiej

Rosyjskie MSZ, komentując kolejny incydent z rosyjskimi dziennikarzami w USA, podkreśliło, że potępia takie akty agresji i będzie zmuszone ponownie zwrócić się do międzynarodowych organów obrony praw dziennikarzy.

Później stałe przedstawicielstwo Rosji przy OBWE zdecydowanie potępiło atak policjantów na dziennikarzy „Kanału Pierwszego” w Portland i wezwało amerykańskich kolegów do realizowania zapisów decyzji Rady Ministrów Spraw Zagranicznych OBWE o bezpieczeństwie dziennikarzy.

Zdecydowanie potępiamy atak policjantów na dziennikarzy @channelone_rus naświetlających protesty w Portland. Wzywamy amerykańskich partnerów do realizowania zapisów decyzji Rady Ministrów Spraw Zagranicznych OBWE o bezpieczeństwie dziennikarzy

- głosi oświadczenie stałego przedstawicielstwa na Twitterze.

To nie pierwszy przypadek, kiedy amerykańska policja atakuje przedstawicieli mediów.

31 maja policja zaatakowała korespondenta Ria Novosti Michaiła Turgijewa, który relacjonował protesty w Minneapolis. Kiedy pokazał funkcjonariuszom dowody na to, że jest dziennikarzem, w odpowiedzi oślepiono go gazem pieprzowym. Amerykańska policja nie oszczędziła też rodzimych mediów – ich przedstawicieli, korespondentów kanału VICE, potraktowano w podobny sposób.

Wicedyrektor „Pierwszego Kanału” Kiriłł Klejmenov przekazał Sputnikowi informacje na temat stanu zdrowia zaatakowanych dziennikarzy.

Na szczęście wszyscy są żywi, z niewielkim uszczerbkiem na zdrowiu, ale prawdopodobnie, mam nadzieję, bez poważnych obrażeń. Zobaczymy co tam z ręką operatora – skomentował.

Związek Dziennikarzy Rosji wyraził gotowość wsparcia zaatakowanych kolegów. Sekretarz organizacji Timur Szafir podkreślił, że kierownictwo mediów, których dziennikarze doznali niczym nie uzasadnionej krzywdy ze strony amerykańskiej policji, powinno nalegać, by każdy przypadek został rozpatrzony indywidualnie na polu prawnym.

Tagi:
USA, dziennikarz, protesty
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz