16:37 04 Sierpień 2020
Świat
Krótki link
52125
Subskrybuj nas na

Funkcjonariusze organów porządkowych Białorusi zatrzymali pod Mińskiem grupę „członków zagranicznej prywatnej firmy wojskowej Wagnera” – podaje oficjalna białoruska agencja informacyjna BełTA. Według informacji agencji wszyscy zatrzymani to Rosjanie.

„Dzisiaj w nocy funkcjonariusze organów porządkowych Białorusi zatrzymali pod Mińskiem 32 członków zagranicznej prywatnej firmy wojskowej Wagnera. Jeszcze jedna osoba została namierzona i zatrzymana na południu kraju” – czytamy w publikacji.

Białoruska agencja podaje przy tym, że wcześniej wpłynęła informacja o przybyciu na terytorium Białorusi „ponad 200 członków grupy Wagnera w celu zakłócenia sytuacji w kraju w okresie kampanii wyborczej”.

Jak pisze agencja, „Rosjanie mieli przy sobie nieduży bagaż podręczny i w sumie trzy duże ciężkie walizki, których załadunkiem do środka transportu zajmowało się kilku mężczyzn”.

„Po dotarciu do stolicy w nocy z 24 na 25 lipca grupa ulokowała się w jednym z hoteli Mińska i miała wyrejestrować się 25 lipca, jednak opuściła hotel 27 lipca i przeniosła się do jednego z sanatoriów w rejonie mińskim” – dodaje agencja.

„Według danych administracji sanatorium przyjezdni zwrócili na siebie uwagę (…) jednolitym ubiorem w stylu militarnym” – zaznaczono.

Alkoholu nie spożywali, do lokali rozrywkowych nie uczęszczali, trzymali się na boku, starając się nie zwracać na siebie uwagi. Niedużymi grupami uważnie badali terytorium i otoczenie sanatorium – pisze agencja.

BełTA opublikowała też listę zatrzymanych. Komitet Śledczy prowadzi czynności kontrolne.

Wcześniej rzecznik białoruskiego Komitetu Śledczego Siergiej Kabakowicz powiedział w rozmowie ze Sputnikiem, że resort nie może ani potwierdzić, ani zdementować informacji o zatrzymaniu. Służby prasowe KGB i Państwowego Komitetu Granicznego w żaden sposób nie skomentowały jak na razie doniesień o pojmaniu członków prywatnej firmy wojskowej.

Na Białorusi 9 sierpnia odbędą się wybory prezydenckie. Urzędujący szef państwa Alaksandr Łukaszenka ubiega się o szóstą kadencję.

Kampanii wyborczej towarzyszą zatrzymania opozycyjnych polityków i aktywistów, a także niesankcjonowane przez władze akcje protestu w Mińsku i innych miastach.

Łukaszenka mówił, że nie chciałby angażować Sił Zbrojnych do zaprowadzania porządku publicznego, ale „wszystko może się zdarzyć”. Według niego władze zrobią wszystko, żeby w kraju nie doszło do żadnych „majdanów”, bo są one potrzebne tylko „komuś z zewnątrz”, kto chce osłabienia władzy i zrobienia z krajem, co mu się podoba.

Zobacz również:

Łukaszenka: Rosja boi się „stracić” Białoruś
UE karci Białoruś za odmowę rejestracji kandydatów na prezydenta
Łukaszenka o protestach na Białorusi: Przeszliśmy przez to już dziesięć lat temu
Kreml o wyborach na Białorusi: „Nie wtrącamy się w sprawy naszego sojusznika”
Tagi:
ingerencja, Rosja, wybory prezydenckie, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz