23:40 05 Grudzień 2020
Świat
Krótki link
425
Subskrybuj nas na

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik zabrał głos w sprawie wstrzymania przez Holandię ekstradycji do Polski oskarżonego o handel narkotykami obywatela. Według niego mężczyzna i tak trafi do Polski.

Komentując sprawę w rozmowie z Onetem wiceminister zwrócił uwagę, że nie wie dokładnie o co chodzi w tej sprawie, ale pamięta orzeczenie wydane przez TSUE (z 2018 roku – red.), które pozwoliło na wydanie oskarżonego Polsce. Wiceminister zwrócił się do tamtejszych sędziów z prośbą o zapoznanie się z orzeczeniem sprzed 2 lat. Zasugerował, żeby uważniej przyglądali się problemom we własnym kraju, jako przykład przywołał rodzinę, która uciekła z Holandii do Polski i poprosiła o azyl.

Dlatego zachęcam sędziów holenderskich, żeby zapoznali się z tym orzeczeniem TSUE. Poza tym powinni baczniej chyba przyglądać się temu, co dzieje się w ich kraju, a nie temu, co dzieje się w Polsce. To właśnie z Holandii niedawno uciekła rodzina z dzieckiem, która poprosiła o azyl w Polsce. A z Polski jakoś rodzice z dziećmi nie uciekają - powiedział Wójcik w rozmowie z Onetem.

I dodał: „To ciekawe, że holenderscy sędziowie widzą rzekome uchybienia w Polsce, a nie dostrzegają potencjalnych problemów w swoim kraju”.

Jakie obawy mają Holendrzy?

Amsterdamski Sąd Okręgowy wstrzymał się z decyzją o ekstradycji do Polski mężczyzny podejrzanego o przemyt 200 kg narkotyków do Holandii. Powód? Wątpliwości co do niezależności sądów. 

Z ustaleń RMF FM wynika, że sąd w Amsterdamie obawia się, że ze względu na zmiany jakie wprowadzono w polskim sądownictwie w ostatnim czasie nie można być pewnym, że polskie sądy są niezależnie od władzy wykonawczej. Chodzi przede wszystkim o tzw. ustawę kagańcową, która dyscyplinuje sędziów.

Ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju Patryk Wachowiec wyjaśnił w komentarzu dla Onetu, że sprawa ma swój początek w 2015 roku, wtedy poznański Sąd Okręgowy wydał Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Wachowiec bardziej szczegółowo odniósł się do przywołanego przez wiceministra Wójcika wyroku TSUE z 2018 roku.

Dodał, że chodzi o tzw. sprawę Celmera, po której „sądy w krajach są zobowiązane do tego, by skrupulatnie badać, czy dane osoby mogą liczyć na rzetelny proces w Polsce” – powiedział ekspert. Według niego, dlatego amsterdamski sąd przeprowadził taką analizę i kierował się opiniami Komisji Weneckiej i orzeczeniem TSUE, co ostatecznie utwierdziło go w tym, że Polska ma problemy z niezależnością sądów.

Dlatego zapytał unijny Trybunał Sprawiedliwości, czy w przypadku Polski nie należałoby zawiesić całego systemu ENA i czy należy odmawiać przekazywania podejrzewanych do Polski właśnie ze względu na systemowe zagrożenie dla ich rzetelnego procesu - powiedział Wachowiec.

Jego zdaniem na taki stan rzeczy złożyło się wiele czynników, m. in. ustawa kagańcowa i kontynuowanie orzekania przez Izbę Dyscyplinującą sędziów mimo jasnego krytycznego stanowiska ze strony TSUE. Dlatego Holendrzy mogli uznać, że oskarżony w sprawie jest narażony na pozbawienie prawa do rzetelnego procesu w Polsce. Zdaniem eksperta – to kompromitacja, a wyrok TSUE przychylający się do racji amsterdamskiego sądu oznaczałby, że można nie wydawać Polsce przestępców.

Unijne instytucje krytykują reformę sądownictwa w Polsce

Pod koniec kwietnia na posiedzeniu komisji wolności obywatelskich Parlamentu Europejskiego omówiono kwestię praworządności w Polsce. Szef komisji Juan Fernando Lopez Aguilar zaprezentował raport, w którym skrytykowano Polskę. 

Lopez ocenił, że reforma sądownictwa została w Polsce przeprowadzona z pogwałceniem zasad prawa, które są jedną z podstawowych wartości w UE. Jak powiedział z niepokojem obserwuje to, co dzieje się ostatnio w Polsce. Dodał, że przyjęta ustawa kagańcowa uniemożliwia sędziom stosowanie unijnego prawa.

Reforma polskiego systemu sprawiedliwości doprowadziła do upolitycznienia go. Władza wykonawcza zwiększyła dramatycznie swój nacisk na wymiar sprawiedliwości w Polsce - stwierdził komisarz, jego słowa przytacza PAP.

Komisarz przypomniał, że 8 kwietnia Trybunał Sprawiedliwości UE nakazał Polsce zawieszenie przepisów, dotyczących funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów. 

Zarzuty pod adresem Polski sformułował też z ramienia Komisji Europejskiej komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders. Jak powiedział z niepokojem obserwuje to, co dzieje się ostatnio w Polsce. Ostrzegł, że Izba Dyscyplinarna musi przestać funkcjonować. Ponadto, zwrócił uwagę, że Trybunał Konstytucyjny nie może kwestionować decyzji TSUE.

Następnym krokiem był przyjęty 16 lipca przez komisję do spraw wolności raport, który mówi wyraźnie, że z demokracją w Polsce jest coraz gorzej. Zwrócono w nim uwagę na znaczące naruszenia dotyczące m. in.: coraz gorszego stanu demokracji, funkcjonowania systemu legislacyjnego i wyborczego, niezależności sądownictwa i praw sędziów, rządów prawa i ochrony praw podstawowych w Polsce, uznania edukacji seksualnej za przestępstwo, mowy nienawiści, dyskryminacji społecznej, przemocy domowej, nietolerancyjnego zachowania wobec mniejszości, ograniczenia dostępu do doraźnych leków antykoncepcyjnych. Raport pojawił się na stronie Komisji pod tytułem: Praworządność w Polsce: „przytłaczające dowody” naruszeń.

Poprawek nie popiera także Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, które przyjęło rezolucję krytykująca Polskę za reformę sądownictwa. PACE ubolewa nad tym, że reformy sądownictwa w różnych aspektach są sprzeczne z normami europejskimi i standardami, dlatego że „podkopują i wyrządzają dużą szkodę niezawisłości systemu sądownictwa i nadrzędności prawa w Polsce”. Zdaniem autorów rezolucji reformy w Polsce sprawiają, że system sądowniczy kraju może być obiektem ingerencji i kontroli ze strony władzy wykonawczej.

Stanowisko Polski

Obecny na obradach komisji minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie zgodził się z postawionymi zarzutami. Jak powiedział, krytyka pod adresem Polski jest niesprawiedliwa i nieprawdziwa. - Polska nie ma problemu z praworządnością i demokracją - podkreślił i dodał, że reforma ma na celu zapewnienie odpowiednich standardów i profesjonalizmu w polskim sądownictwie. Stwierdził, że reformy były konieczne i są zgodne z polską Konstytucją. Jego zdaniem podjęte działania jak najbardziej odpowiadają europejskim wartościom.

Wcześniej kwietniową decyzję TSUE ws. wstrzymania orzekania przez Izbę Dyscyplinującą skomentował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Jak ocenił, „TSUE nie ma kompetencji do oceny, ani tym bardziej zawieszania konstytucyjnych organów państw członkowskich”. Dodał, że orzeczenie Trybunału jest „uzurpacyjnym aktem naruszającym suwerenność Polski”.

Prezydent Andrzej Duda podpisał 4 lutego nowelizację dotyczącą ustaw sądowych, m.in. Prawa o ustroju sądów powszechnych i Ustawy o Sądzie Najwyższym.

Zobacz również:

Niemiecki sąd odmawia ekstradycji Polaka. Wszystko przez ustawę kagańcową
„Ustawa kagańcowa”: Andrzej Duda złożył podpis
Tagi:
ekstradycja, Holandia, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz