19:45 22 Październik 2020
Świat
Krótki link
14554
Subskrybuj nas na

Istnieją dowody potwierdzające, że zatrzymanie 33 Rosjan na Białorusi to prowokacja zorganizowana przez trzecie państwo, mająca na celu skomplikowanie relacji między Moskwą a Mińskiem w ramach przygotowań do wyborów prezydenckich na Białorusi - powiedział ambasador Rosji Dmitrij Mezencew.

Jak podkreślił, „w obecnych okolicznościach białoruscy stróże prawa zareagowali na obecność tej grupy na terytorium republiki bez ogródek i surowo, nie mając pełnej informacji i niestety bez interakcji z rosyjskimi kolegami”.

Mezencew wyraził przekonanie, że weryfikacja przeprowadzona przez Komitet Śledczy Rosji potwierdzi, iż „przekręt na wielką skalę”, w który byli wciągnięci zatrzymani Rosjanie, został zlecony. „Zgodnie z koncepcją organizatorów z zagranicy akcja miała zaszkodzić wieloaspektowej współpracy, szczególnym relacjom między naszymi krajami” – powiedział rosyjski dyplomata.

Jego zdaniem „w tej sytuacji uczciwe i rozsądne będzie szybkie uwolnienie Rosjan i umożliwienie im powrotu do domu”. Zapewnił jednocześnie, że Rosja „nie pozwoli sobie na kroki, które mogą przyczynić się do naruszenia porządku publicznego i praworządności, wzrostu napięcia na braterskiej Białorusi, zwłaszcza w okresie przedwyborczym”.

Mezencew powiedział też, że w czwartek i piątek pracownicy konsularni spotkali się z zatrzymanymi, którzy – jak podkreślił – „nadal nie rozumieją powodów zatrzymania, a także stawianych im zarzutów o przygotowywanie się do udziału w zamieszkach”.

Zatrzymanie Rosjan na Białorusi

Pod koniec lipca białoruskie władze poinformowały o aresztowaniu 33 obywateli Rosji. Oskarżono ich o przygotowywanie zamieszek w tym kraju. Figurantami w tej sprawie są również lokalni opozycjoniści Nikołaj Stetkiewicz i Siergiej Cichanouskij, którego żona Swietłana kandyduje w wyborach prezydenckich.

Ponadto wcześniej miała pojawić się wiadomość o przybyciu na Białoruś „ponad 200 bojowników w celu zdestabilizowania sytuacji w czasie kampanii wyborczej”.

Rosyjskie MSZ twierdzi, że grupa zatrzymanych jechała tranzytem przez Mińsk do Stambułu, posiadając wszystkie niezbędne dokumenty, w tym bilety lotnicze, a kwestiami logistycznymi zajmowała się białoruska firma. Dyplomaci nazwali stanowisko strony białoruskiej „ohydną interpretacją” poza wszelką krytyką.

Jak powiedział sekretarz prasowy rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow, Władimir Putin i członkowie Rady Bezpieczeństwa oczekują szybkiego wyjaśnienia wszystkich okoliczności zatrzymania Rosjan i ich uwolnienia.

Zobacz również:

Na mapie Polski czerwone i żółte strefy. Dodatkowe ograniczenia w powiatach
Amerykańskie groźby pod adresem Nord Stream 2. Naftohaz reaguje
Nieudolni naśladowcy prezesa
Tagi:
wybory prezydenckie, zatrzymanie, Rosjanie, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz