01:13 01 Październik 2020
Świat
Krótki link
308
Subskrybuj nas na

Istnieje pewne zagrożenie rozprzestrzenienia się gorączki z zespołem trombocytopenicznym (SFTS) na świecie, ale nie ma jeszcze realnego zagrożenia dla Rosji, skoro granice z Chinami pozostają zamknięte, teraz ważne jest monitorowanie i badanie gorączki.

Taką opinię wyraził doradca dyrektora Centralnego Instytutu Epidemiologii Rospotrebnadzoru, pracownik naukowy Rosyjskiej Akademii Nauk  Wiktor Maliejew.

Wcześniej służba prasowa Rospotrebnadzoru podała, że w Chinach, według doniesień z różnych źródeł, odnotowuje się przypadki ostrej gorączki z zespołem trombocytopenicznym, ale np. w Rosji ich nie ma.

„Zawsze istnieje pewne zagrożenie rozprzestrzenienia się gorączki na świecie, ale prawdopodobieństwo, że wystąpi w Rosji, jest niewielkie… Granica z Chinami jest nadal zamknięta, więc nie ma jeszcze realnego zagrożenia” – powiedział Wiktor Maliejew.

Wyjaśnił, że teraz musimy jeszcze dowiedzieć się, jakie kleszcze przenoszą gorączkę, możliwe, że w Rosji one nie występują.

Gorączka SFTS, według Wiktora Maliejewa, znana jest od 2009 roku. Poza Chinami występowała w Japonii, Korei Południowej i Wietnamie, gdzie nie było dużych ognisk choroby. W porównaniu z COVID-19, którym zaraziło się już 19 milionów ludzi na świecie, gorączka jest znikomej skali – odnotowano mniej niż 100 przypadków.

„Teraz musimy badać i monitorować gorączkę, ale nie ma powodu do paniki” – podkreślił Wiktor Maliejew.

Zobacz również:

WHO nie pozostawia złudzeń: pandemia szybko się nie skończy
Pandemia „podaruje” Polakom przepisy o pracy zdalnej?
Tagi:
Chiny, choroba
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz