05:21 30 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
315
Subskrybuj nas na

Dziennikarze z różnych krajów wzywają białoruskie władze do zaprzestania ataków na pracowników mediów wykonujących swoją pracę. Ale pojawia się coraz więcej informacji o zatrzymywaniu dziennikarzy relacjonujących wydarzenia na Białorusi.

Komitet Ochrony Dziennikarzy (CPJ), międzynarodowa organizacja pozarządowa z siedzibą w Nowym Jorku, wezwał władze Białorusi, aby nie ingerowały w prace pracowników mediów i zaapelował o zbadanie przypadków ataków na dziennikarzy.

Według organizacji podczas relacjonowania niedzielnych zamieszek co najmniej czterech dziennikarzy zostało zaatakowanych przez milicję, a pięciu zostało zatrzymanych. Z kolei w poniedziałek milicja zatrzymała w Grodnie co najmniej trzech pracowników mediów.

Białoruskie władze muszą przestać atakować media, które relacjonują protesty i zapewnić, że milicjanci, którzy atakują dziennikarzy, będą pociągnięci do odpowiedzialności

– powiedziała w rozmowie ze Sputnikiem Gulnoza Said, koordynatorka programu CPJ ds. Europy i Azji Środkowej.

Trwają zatrzymania

W Mińsku nadal trwają zatrzymania dziennikarzy. Ilja Pitalew, fotoreporter MIA Rossiya Segodnya nie kontaktował się z redakcją od wczoraj. Ambasada Rosji na Białorusi została już o tym powiadomiona.

Pracownicy gazety „Nowa Niwa” również poinformowali o zniknięciu redaktora naczelnego publikacji Igora Martinowicza. Zdążył wysłać sms-a z wiadomością S.O.S., co prawdopodobnie oznacza, że został zatrzymany.

Redaktor naczelna RT i MIA Rossiya Segodnya Margarita Simonian wcześniej zwróciła się do władz Białorusi i prezydenta Alaksandra Łukaszenki z apelem o zwolnienie przetrzymywanych pracowników medialnych, podkreślając, że Białoruś nie ma prawa „zatrzymywać – i to w tak brutalnej formie – dziennikarzy, którzy wykonują swoją pracę”.

W Mińsku zwolniono już dziennikarzy rosyjskiej gazety „Daily Storm” Antona Starkowa i Dmitrija Łosenko, a także Semena Piegowa.

W poniedziałek został zatrzymany korespondent RT Konstantin Pridybajło, który został szybko zwolniony.

Jak informował wcześniej Sputnik, po nocnych zamieszkach w Mińsku, korespondent agencji Jewgienij Olejnik został zatrzymany i pobity. Ponadto dyrektor generalna „Meduzy” Galina Timczenko poinformowała, że dziennikarz portalu Maksim Sołopow przestał kontaktować się z redakcją.

Zobacz również:

Żołnierze kontra obywatele: co się działo w nocy na Białorusi?
MSZ Litwy: Cichanouska jest bezpieczna, jest na Litwie
Telegram „narzędziem przeciwko cenzurze” na Białorusi
Tagi:
Alaksandr Łukaszenka, dziennikarz, atak na dziennikarzy, zatrzymania, protesty, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz