01:25 28 Listopad 2020
Świat
Krótki link
Sytuacja na Białorusi, sierpień 2020 (168)
13644
Subskrybuj nas na

Rosjanie zatrzymani pod Mińskiem, którzy wrócili już do kraju, opowiedzieli w telewizji Rossija 24, jak znaleźli się na Białorusi.

Jeden z nich twierdzi, że jego kolega odpowiedział na ogłoszenie w serwisie Avito.

Skontaktował się z nim niejaki Siergiej Pietrowicz, którzy przedstawił się jako kurator i zaproponował pracę przy ochronie obiektów naftowych w różnych krajach. Początkowo chodziło o Libię i Syrię, a kurator dzwonił z syryjskiego numeru. Jak dodał, początkowo „Siergiej Pietrowicz” poprosił o zwerbowanie 30 osób do ochrony, następnie zwiększył tę liczbę do 60, potem do 90, a na końcu do 180 osób. Pracownicy musieli mieć doświadczenie w działaniach zbrojnych –  głównie w Donbasie i Syrii.

Zatrzymanie uczestnika protestów w Mińsku
© Sputnik . Виктор Толочко
Logistyką od Moskwy do miejsca naznaczenia miała zająć się niejaka Larisa Samarina. Potem poinformowano ich, że „Siergiej Pietrowicz” zginął, a ich kuratorem zostaje Artur. Natomiast rozmowy dotyczyły teraz ochrony obiektów Rosnieftu w Wenezueli.

Dzień przed odlotem Samarina powiedziała, że nie może połączyć lotów Mińsk-Stambuł-Hawana – Caracas tak, abyśmy nie przebywali w strefie tranzytowej Turcji przez dłuższy czas. Powiedziała, że zamówi nowe bilety na 30-ego. Otrzymaliśmy je, a ona zaproponowała, abyśmy wypoczęli w sanatorium Białorusoczka

– powiedział rozmówca kanału.

Rosjanie twierdzą, że zachowywali się normalnie: spacerowali, pływali, uprawiali jogging.

Wszyscy spali. Nagle łomot, drzwi wyleciały, wszyscy twarzą do podłogi, nastawili na nas broń, a prześcieradła narzucili na głowy

– powiedział.

Innych ochroniarz powiedział, że początkowo myśleli, że to pomyłka.

„Ludzie nie wiedzieli, co w ogóle się dzieje, wrażenie surrealizmu” – dodał.

Według zatrzymanych początkowo byli przewożeni do oddziałów regionalnych, a dopiero potem do aresztów śledczych.

Przez pierwsze trzy dni traktowali nas surowo: uważali, że jesteśmy bojownikami, przygotowujemy ucieczkę, możemy się zbuntować i zlikwidować strażników. Trzy dni później powiedziano mi, że jestem podejrzany o przygotowanie masowych protestów i zbrojnego oporu wobec białoruskich organów ścigania

– powiedział Rosjanin.

Ochroniarze nie interesowali się kwestiami politycznymi.

O wyborach dowiedzieliśmy się po przyjeździe. Dla nas był to kraj tranzytowy, przyjazny Rosji i nikt nie spodziewał się niespodzianek ze strony służb specjalnych

– zapewnił rozmówca stacji telewizyjnej.

Zatrzymanie na Białorusi

29 lipca pojawiła się wiadomość o zatrzymaniu 33 Rosjan. Białoruskie media określiły ich mianem bojowników prywatnej firmy wojskowej. Byli podejrzewani o przygotowywanie masowych zamieszek przed wyborami prezydenckimi.

Rosyjskie MSZ oświadczyło, że interpretacja zatrzymania przez Mińsk jest poniżej krytyki i wezwało do zaprzestania wzbudzania niepotrzebnych negatywnych emocji.

Dwa tygodnie później, 14 sierpnia, 32 Rosjan wróciło do kraju. Jedna osoba została na Białorusi, bo oprócz rosyjskiego obywatelstwa, miała białoruskie.

Tematy:
Sytuacja na Białorusi, sierpień 2020 (168)

Zobacz również:

Łukaszenka mówi do zgromadzonych w Mińsku o „rozkazach z Polski” i powtórnych wyborach
Setki ludzi na pogrzebie ofiary protestów na Białorusi
Na maszcie przy ambasadzie Białorusi w Sztokholmie pojawiła się flaga opozycji
Tagi:
stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, zatrzymanie, Rosjanie, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz