02:24 28 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
Sytuacja na Białorusi, sierpień 2020 (168)
539710
Subskrybuj nas na

Według prezydenta Alaksandra Łukaszenki, podejmowane są dziś próby odebrania kawałka białoruskiego terytorium, zwłaszcza jego zachodniej części.

Polski ślad w kryzysie politycznym na Białorusi?

„Obecnie jesteśmy popychani w otchłań niezgody. Na zachodniej granicy jest niespokojnie, grożą, otwarcie ingerują w wewnętrzne sprawy naszego suwerennego państwa. Ktoś, zacierając ręce, przypomina sobie o Kresach Wschodnich, gdzie wszystko, co białoruskie, było zakazane i zostało wypalone rozpalonym żelazem - powiedział Łukaszenka.

„A powinniśmy bronić naszej ziemi!” – podkreślił.

Jest wystarczająco dużo tych, którzy chcieliby oderwać choćby kawałek tej ziemi, zwłaszcza tę «zachodnią perłę Białorusi» - ostrzegł.

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka uważa, że niektóre siły w Polsce zaczęły sobie przypominać okres, kiedy ziemie białoruskie tworzyły z nią jedno państwo i były uważane za „wschodnie peryferia”.

Teraz to nasza ziemia, ziemia suwerennej Białorusi, gdzie wszystkie narodowości, które stanowią szkielet narodu białoruskiego, żyją w pokoju i harmonii

- powiedział Łukaszenka na wiecu w Grodnie, komentując sytuację polityczną w republice.

W swoim wystąpieniu Łukaszenka powtórzył, że inicjatorami zamieszek w kraju po wyborach prezydenckich nie byli Białorusini, ale obcokrajowcy.

Przypomniał o możliwości bezwizowego wjazdu turystów do obwodu grodzieńskiego i republiki.

Różni ludzie przekraczają granicę... Przybyli, wymachują flagami, buntują, podburzają do zamieszek. Jądrem podżegaczy nie są mieszkańcy Grodna, nie Białorusini. Siedzą tam - pod Warszawą, pod Wilnem

- powiedział białoruski prezydent.

Łukaszenka zamyka strajkujące zakłady pracy

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka polecił także, aby od poniedziałku zamknięto strajkujące przedsiębiorstwa, a potem „zobaczymy, kogo zaprosimy” do pracy w nich.

Łukaszenka podkreślił, że władze kraju zmuszone są do przetrzymywania żołnierzy na ulicach miast, aby zapewnić porządek zamiast ochrony granic republiki.

Dziś wojska, wraz z siłami specjalnymi, powinny być tam, na granicy. A jesteśmy zmuszeni trzymać żołnierzy na ulicach i placach miast, zapewniając bezpieczeństwo, porządek publiczny. Czy to normalne?

– podkreślił białoruski prezydent, przemawiając na mitingu w Grodnie. 

Jego zdaniem Białoruś poradzi sobie z kryzysem bez OBWE, choć on sam jest wdzięczny za wsparcie.

Łukaszenka uważa również, że gdyby przestał być prezydentem, to Białoruś zostałaby „połamana, rozbita i wypluta”.

Tematy:
Sytuacja na Białorusi, sierpień 2020 (168)
Tagi:
Kresy, stosunki międzynarodowe, stosunki dyplomatyczne, OBWE, Alaksandr Łukaszenka, strajk, protesty, wybory, Białoruś
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz