00:09 30 Listopad 2020
Świat
Krótki link
Sytuacja na Białorusi, sierpień 2020 (168)
737211
Subskrybuj nas na

Szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że wysłany z Polski konwój z pomocą humanitarną utknął na polsko-białoruskiej granicy. Na razie nie ma żadnego oficjalnego uzasadnienia - powiedział Dworczyk.

Szef KPRM Michał Dworczyk poinformował dziś na antenie Polsat News, że wysłany z Polski na Białoruś konwój z pomocą humanitarną utknął na polsko-białoruskiej granicy.

- Od 12 godzin na granicy polsko-białoruskiej stoi konwój pomocy humanitarnej wysłany przez Solidarność na Białoruś i nie może wjechać, Białorusini zatrzymali te 18 ton. Na razie nie ma żadnego oficjalnego uzasadnienia - powiedział Dworczyk.

Chodzi o pomoc humanitarną, którą „Solidarność” skierowała na Białoruś.

Szef KPRM Michał Dworczyk poinformował też, że do Polski trafiły trzy osoby, które zostały poturbowane podczas protestów na Białorusi. Osoby te będą leczone w jednym z warszawskich szpitali. Dworczyk mówił także o ułatwieniach wizowych dla Białorusinów, chcących wjechać do Polski.

„Solidarność” pomaga Białorusi

We wtorek 25 sierpnia przewodniczący NSZZ „Solidarność” przemawiał w Gdańsku na temat sytuacji w sąsiednim państwie, apelując o pomoc Białorusinom w walce o wolność i prawa obywatelskie.

Kilkadziesiąt ton produktów żywnościowych od polskiej „Solidarności” ma trafić na Białoruś – przekazał przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. 

„Z wielkim niepokojem i troską obserwujemy rozwój wydarzeń na Białorusi po sfałszowanych wyborach prezydenckich. Alaksandr Łukaszenka wybrał drogę siłowej konfrontacji i brutalnych pacyfikacji manifestujących swój sprzeciw Białorusinów. Władza dopuszcza się barbarzyńskiej przemocy i bestialskich okrucieństw, które nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia poza desperacką obroną dyktatury. Sceny przemocy brutalnej i powszechnej, obiegły cały świat wzbudzając przerażenie, gniew, współczucie dla ofiar i pogardę dla sprawców” – oświadczył Duda.

To będzie kilkadziesiąt ton artykułów spożywczych. Kilka tirów, które będą starały przejechać do Mińska i zawieźć, to co może się przydać w zakładach pracy podczas strajków – poinformował przewodniczący „Solidarności”, dodając, że nie ma pewności, że polskie ciężarówki bez problemu wjadą na Białoruś.

Oprócz tego ma powstać fundusz „Solidarność z Białorusią”, NSZZ „Solidarność” wpłaci tam milion złotych. Środki mają być przeznaczone dla tych, którzy tracą pracę, oraz ich rodzin. Przewodniczący zaapelował też, by w akcję włączyły się inne związki zawodowe i partie polityczne.

Białorusini protestują od ponad 2 tygodni

Masowe protesty rozpoczęły się na Białorusi 9 sierpnia, kiedy ogłoszono wstępne wyniki wyborów prezydenckich, w których obecny lider państwa Alaksandr Łukaszenka wygrał z poparciem ponad 80%.

Do protestów dołączyły strajki. Ludzie wychodzą na ulice, wyrażając swój sprzeciw wobec nieuczciwych ich zdaniem wyborów i niezgodnych z rzeczywistością wyników głosowania. W odpowiedzi Łukaszenka nakazał zamknięcie strajkujących przedsiębiorstw państwowych. Zmobilizował również armię do pełnej gotowości bojowej i ostrzegł przeciwko działaniom NATO w pobliżu białoruskiej granicy z Polską.

Białoruska CKW 14 sierpnia podała oficjalne wyniki wyborów, zgodnie z którymi urzędujący prezydent Alaksandr Łukaszenka zdobył 80,1% głosów, opozycyjna kandydatka Swietłana Cichanouska zdobyła 10,12%.

Przedstawiciele Unii Europejskiej oraz USA oświadczyli, że nie uznają wyborów prezydenckich za uczciwe i apelują do białoruskich władz o ponowne przeprowadzenie głosowania.

Tematy:
Sytuacja na Białorusi, sierpień 2020 (168)

Zobacz również:

Polska „realna pomoc” dla Białorusinów: leczenie pobitych podczas protestów i ułatwienia wizowe
Lider białoruskiego ruchu protestacyjnego poprosił o azyl w Polsce
Źródło UE ujawnia szczegóły sankcji wobec białoruskich władz
Tagi:
Białoruś, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz