03:50 30 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
0 63
Subskrybuj nas na

Były żołnierz amerykańskich sił specjalnych Peter Rafael Dzibinski Debbins, który trafił do więzienia w czwartek pod zarzutem współpracy z rosyjskim wywiadem, przyznał się do tych kontaktów w zeszłym roku, wyjaśniając je mesjańską wizją swojej roli.

Jak wynika z materiałów sądowych, 45-letni Peter Rafael Dzibinski Debbins miał rzekomo współpracować z rosyjskim wywiadem od grudnia 1996 roku do stycznia 2011 roku, donosi Washington Post. W tym okresie co jakiś czas odwiedzał Rosję, gdzie spotykał się z przedstawicielami służb specjalnych. Zarzuca się mu, że w 1997 roku otrzymał kryptonim i podpisał dokumenty o tym, że chciałby służyć Rosji.

W latach 1998-2005 Dzibinski Debbins służył jako oficer w wojskach chemicznych amerykańskiej armii, po czym przeszedł do sił specjalnych w randze kapitana. Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych twierdzi, że zmienił miejsce służby pod naciskiem rosyjskiego wywiadu.

Jak czytamy w oświadczeniu Debbinsa opublikowanym w czwartek przez prokuraturę, miał „mesjańską wizję” swojej roli w Rosji. Jak mówi, miał przynieść Rosji „wolność”. Zaznaczono, że wyznał to w 2019 roku podczas rejestracji dopuszczenia do dokumentów niejawnych.

W związku z tym sędzia John Anderson wyraził zdziwienie, dlaczego Debbins jest nadal na wolności. Uznał, że dowody przeciwko byłemu żołnierzowi sił specjalnych wystarczyły do ​​zatrzymania go, i wziął pod uwagę, że oskarżonemu grozi długa kara pozbawienia wolności - aż do dożywocia.

Debbins, jak przekonuje Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, współpracował z FSB i GRU i został zwerbowany podczas wizyty w 1996 roku, kiedy przyjechał do Rosji w ramach programu edukacyjnego i mieszkał w Czelabińsku. Rosyjski wywiad nadał mu kryptonim „Ikar Lesnikow”.

Zobacz również:

Obywatel Rosji aresztowany w USA za próbę popełnienia cyberprzestępstwa
Tagi:
Rosja, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz