19:40 28 Październik 2020
Świat
Krótki link
Aleksiej Nawalny w śpiączce: podejrzenie otrucia (95)
16461
Subskrybuj nas na

„Mimo, że Nawalny drażni władze, nie stwarza bezpośredniego zagrożenia, a jego zabójstwo wiązałoby się z dużo większymi problemami niż cierpliwość, jak to było przez te wszystkie lata” – komentuje sytuację z rosyjskim opozycjonistą Aleksiejem Nawalnym Igor Pellicciari, profesor Uniwersytetu LUISS Guido Carli (Rzym) i Uniwersytetu Urbino.

Profesor ma wątpliwości, że w całe zdarzenie jest zaangażowany Kreml. „Nawalny przeżył, ale ważne jest coś innego: spędził 44 godziny w szpitalu w Omsku, gdzie sprzęt medyczny jest daleki od doskonałości… Przybył do szpitala z niezwykłą jak na Rosję terminowością, pół godziny po alarmie wysłanym przez samolot przy lądowaniu. Tak naprawdę nie może być mowy o opóźnieniu akcji ratunkowej, co byłoby idealnym pretekstem do usprawiedliwienia śmierci” – pisze Pellicciari w analizie opublikowanej na włoskim portalu Formiche. 

Zauważa, że specjaliści z Omska wykonali bardzo dużo badań w celu diagnostyki rosyjskiego opozycjonisty.

„Dodatkowo w trakcie hospitalizacji Nawalnego przeprowadzono wiele badań diagnostycznych, które zostaną w całości przekazane (i zaakceptowane) przez niemiecki zespół medyczny, co pozwoli zaoszczędzić czas i uzyskać pełną historię choroby pacjenta, śledząc całą dynamikę kliniczną. Jest to 8 biochemicznych badań krwi i 11 badań gazometrycznych krwi, 6 ogólnych badań krwi, 5 elektrokardiogramów, 25 testów na glukozę; 4 ogólne badania moczu, a także rezonans magnetyczny” – wylicza Pellicciari.

Jednak przede wszystkim, zaraz po przybyciu do szpitala Nawalny otrzymuje zastrzyki z atropiny, które stabilizują jego stan do tego stopnia, że niemiecki zespół medyczny będzie dalej stosował ten sam lek, uznając jego skuteczność – pisze włoski profesor.

„Jest to leczenie, które ratuje życie pacjenta, w tym pod względem czasu, a decyduje o nim naczelny lekarz oddziału ratunkowego w Omsku Aleksander Murachowski, najwyraźniej po konsultacjach online z czołowymi lekarzami w Moskwie. Znowu dość dziwna skuteczność i dostępność dla pacjenta, którego chcieli zabić” – podsumowuje Pellicciari.

Największa włoska gazeta Il Giornale opublikowała na swoich łamach fragmenty tego artykułu.

Omscy lekarze regularnie podawali do wiadomości publicznej informacje o stanie Nawalnego

Z kolei bułgarski analityk Hamit Can podkreśla, że lekarze ze Szpitala Pogotowia Ratunkowego nr 1 w Omsku oświadczyli, że są gotowi dostarczyć lekarzom z niemieckiej kliniki „Charite” wyniki badań laboratoryjnych, a także próbki biomateriałów A.A. Nawalnego. Według Cana pozwoliło to niemieckim specjalistom na pełną anamnezę pacjenta, przeanalizowanie całej dynamiki klinicznej jego procesów życiowych.

„Wcześniej specjaliści z koncernu lotnictwa sanitarnego, którzy przybyli do Omska w celu przewiezienia Aleksieja Nawalnego do Berlina, również otrzymali dane na temat wszystkich badań diagnostycznych i na wspólnym konsylium medycznym potwierdzili słuszność taktyki leczenia wybranej przez Rosjan. Poza tym, Rosjanie przekazali już wyniki rezonansu magnetyczny pacjenta swoim niemieckim kolegom” - napisał Can w komentarzu na Facebooku.

Bułgarski ekspert zwrócił też uwagę, że 26 sierpnia 2020 r. naczelny lekarz Omskiego Szpitala Ratunkowego nr 1 Aleksander Murachowski poprosił swoich kolegów z kliniki „Charite” w Berlinie o udostępnienie danych z badań, na podstawie których stwierdzono, że Nawalny został otruty.

Niemieccy lekarze nadal leczą A.A. Nawalnego atropiną, lekiem przepisanym w Rosji. Pacjentowi wstrzyknięto ten lek w pierwszych minutach po przyjęciu do szpitala w Omsku. Następnie omawiano konieczność jego powtórnego wstrzyknięcia - pisze Hamit Can.

„Omscy lekarze regularnie podawali do publicznej wiadomości wszelkie możliwe informacje o stanie zdrowia pacjenta, za wyjątkiem informacji chronionych przez prawo o tajemnicy lekarskiej. Regularnie udzielali komentarzy w mediach, pomimo stronniczego charakteru wielu publikacji” - zauważa ekspert.

Jednocześnie Can zauważył, że mimo iż A.A. Nawalny znajduje się w Niemczech od rana 22 sierpnia 2020 roku, to dopiero 24 sierpnia klinika „Charite” opublikowała pierwsze oświadczenie o stanie zdrowia A.A. Nawalnego. Konferencja prasowa ogłoszona na rano 25 sierpnia 2020 roku została później odwołana bez wyjaśnienia.

Trzeba pamiętać o kilku faktach

Głos w sprawie zabrał także Pierre Malinowski, dyrektor Funduszu Rozwoju Rosyjsko-Francuskich Inicjatyw Historycznych, który za pośrednictwem Facebooka napisał:

W związku z ostatnimi wydarzeniami z udziałem Aleksieja Nawalnego i wypowiedziami niektórych, ważne jest, aby pamiętać o tych kilku faktach i nie wyciągać zbyt szybko wniosków:

  1. Omscy lekarze walczyli o życie Aleksieja Nawalnego przez 44 godziny. To dzięki pracownikom służby zdrowia w Omsku A.A. Nawalny przeżył.
  2. Około godziny 19:00, 21 sierpnia 2020 roku zdecydowano, że Nawalny może zostać przewieziony do Niemiec. Już w ciągu 2 godzin, o godzinie 21:20, Julia Nawalna i niemiecki zespół medyczny zostali poinformowani o ostatecznej decyzji w sprawie możliwości przewiezienia pacjenta. O godzinie 23:10 zespół medyczny międzynarodowego koncernu lotnictwa sanitarnego otrzymał 22 sierpnia o godz. 8.00 informację o gotowości do wylotu do Niemiec. Strona niemiecka nie zgodziła się na propozycję przyspieszenia czasu wylotu.

W jakim stanie jest Nawalny?

Aleksiej Nawalny znajduje się w śpiączce farmakologicznej, został podłączony do respiratora – poinformowała 28 sierpnia klinika Charite w Berlinie, do której przewieziono go z Rosji.

Stan Nawalnego jest stabilny, objawy zatrucia substancją z grupy inhibitorów cholinoesterazy wykazują tendencję spadkową, jednak bez zagrożenia życia. W dalszym ciągu konsekwencje choroby są niejasne – podała klinika.

O poprawie zdrowia Rosjanina poinformowała także jego rzeczniczka Kira Jarmysz w Twitterze. „Nadal przebywa w śpiączce farmakologicznej i jest podłączony do respiratora. Jego stan jest ciążki, ale objawy zatrucia ustępują. Teraz nie ma poważnego zagrożenia życia. Jednak lekarze nadal nie dają żadnych prognoz” – napisała Jarmysz.

MSZ Rosji: Opowiadamy się za dokładnym i obiektywnym dochodzeniem

Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło bezpodstawne zarzuty niektórych partnerów zagranicznych o otrucie Aleksieja Nawalnego. Rosyjski resort zauważył, że Moskwa opowiada się za dokładnym i obiektywnym dochodzeniem w sprawie tego zdarzenia, natomiast bezpodstawne oskarżenia są nie do przyjęcia.

Ze wstępnej diagnozy niemieckich lekarzy wynika, że Nawalny został otruty. Z kolei rosyjscy lekarze twierdzą, że gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia opozycjonisty nastąpiło w wyniku zaburzeń metabolicznych. Kreml wyraził nadzieję, że niemieccy lekarze udzielą wyczerpujących wyjaśnień, jeśli uznają, że Nawalny został otruty.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow powiedział, że wnioski rosyjskich i niemieckich lekarzy różnią się interpretacją tych samych badań. Kreml nie doszukał się niczego nowego w oświadczeniach lekarzy z kliniki Charite. Powodem do wszczęcia śledztwa – zdaniem Pieskowa – będzie ustalenie tego, że Nawalny został otruty.

Rosyjska prokuratura i policja rozpoczęły kontrolę już w dniu hospitalizacji Nawalnego. Jak poinformowało Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, śledczy sprawdzili pokój hotelowy blogera i przeanalizowali trasę, którą się poruszał, ale nie znaleziono żadnych trucizn ani narkotyków. 

Oficjalny przedstawiciel Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej Andriej Iwanow poinformował, że pomimo tego, że wstępna kontrola rozpoczęła się już 20 sierpnia, „nie ma dowodów na to, że wobec Aleksieja Nawalnego popełniono jakikolwiek celowy czyn karalny, który pozwoli zakwalifikować ten incydent jako przestępstwo. Organizacja takiej kontroli jest standardową praktyką w przypadku takich incydentów z pasażerami linii lotniczych”. Dodał też, że strona rosyjska zwróciła się do Niemiec z prośbą o przekazanie informacji o badaniach i wstępnych diagnozach Aleksieja Nawalnego.

Wcześniej, 24 sierpnia szef dyplomacji europejskiej Josep Borrell oświadczył, że UE apeluje o natychmiastowe i przejrzyste śledztwo w sprawie możliwego otrucia lidera opozycji Aleksieja Nawalnego. Podkreślił, że ważnym jest, żeby rosyjskie władze natychmiast wszczęły niezależne i przejrzyste śledztwo. Z podobnym apelem wystąpili unijni ministrowie spraw zagranicznych po nieformalnym spotkaniu, które odbyło się 28 sierpnia w Berlinie.

„Jednomyślnie doszliśmy do wniosku, że wszyscy popieramy, i tym samym UE winna poprzeć domaganie się od władz rosyjskich umiędzynarodowienia tego dochodzenia. Sprawa jest jasna” - cytuje PAP słowa szefa polskiego resortu dyplomatycznego Zbigniew Raua.

Kim jest opozycjonista, który od 22 sierpnia przebywa w klinice w Berlinie?

W czwartek 20 sierpnia samolot, którym Nawalny leciał z Tomska do Moskwy, wylądował awaryjnie w Omsku ze względu na zły stan zdrowia opozycjonisty. Został on przyjęty do Szpitala Ratunkowego Nr 1. Regionalne ministerstwo zdrowia poinformowało, że pacjent przebywa na oddziale intensywnej terapii. Rzeczniczka Nawalnego Kira Jarmysz zasugerowała, że Nawalny został on otruty.

Zastępca lekarza naczelnego szpitala Anatolij Kaliniczenko poinformował w piątek rano 21 sierpnia, że zgodnie z wynikami badań trucizn i śladów ich obecności we krwi lub moczu pacjenta nie znaleziono. Później lekarz naczelny szpitala Aleksander Murachowski powiedział, że lekarze jako główną diagnozę podają zaburzenia metaboliczne, które spowodowały gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi.

22 sierpnia opozycjonista został przetransportowany samolotem do berlińskiej kliniki Charite.

Aleksiej Nawalny, który założył Fundusz do Walki z Korupcją (FBK), został kilkakrotnie aresztowany, a nawet na krótko osadzony w więzieniu w lipcu 2013 roku pod zarzutem defraudacji. W grudniu 2016 roku Nawalny ogłosił swoją decyzję o kandydowaniu na prezydenta w wyborach w 2018 r., ale ze względu na wcześniejsze wyroki został wykluczony przez Centralną Komisję Wyborczą Rosji.

Nawalny był kilkakrotnie aresztowany, a w lipcu 2013 został nawet na krótko osadzony w więzieniu pod zarzutem defraudacji. W grudniu 2016 Nawalny ogłosił swoją decyzję o kandydowaniu na urząd prezydenta w wyborach w 2018 roku, ale został wykluczony przez Centralną Komisję Wyborczą Rosji z powodu swoich wcześniejszych wyroków.

W 2017 Nawalny został skazany za defraudację 16 milionów rubli (ok. 801 tys. zł) w firmie „Kirowles”. Opozycjonista otrzymał wyrok w zawieszeniu, a następnie wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej po orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.Założony przez Nawalnego FBK (Fundusz do Walki z Korupcją) został wpisany przez Ministerstwo Sprawiedliwości do rejestru organizacji pozarządowych pełniących funkcję agenta zagranicznego.

Tematy:
Aleksiej Nawalny w śpiączce: podejrzenie otrucia (95)

Zobacz również:

UE apeluje o zbadanie przypadku Nawalnego
Boris Johnson zainteresował się Nawalnym
Niemiecki MSZ wezwał Rosję do wszczęcia aktywnego śledztwa ws. Nawalnego
Szef MSZ Polski o umiędzynarodowieniu śledztwa ws. Nawalnego: „Trudno zaufać władzom rosyjskim”
Tagi:
Rosja, media, Aleksiej Nawalny
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz