01:10 28 Październik 2020
Świat
Krótki link
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (103)
13563
Subskrybuj nas na

Wszystkie testy laboratoryjne materiałów biologicznych, pobranych od Aleksieja Nawalnego, zostały przeprowadzone w laboratoriach eksperckich Omska i instytucjach federalnych – szukano zarówno samych możliwych substancji (trujących - red.), jak i produktów rozpadu.

Poinformował o tym ordynator oddziału ostrych zatruć omskiego Miejskiego Szpitala Medycyny Ratunkowej № 1, główny toksykolog obwodu omskiego i Syberyjskiego Okręgu Federalnego Aleksandr Sabajew. 

Diagnozę, jaką postawiono Rosjaninowi w Niemczech, nazwał „fantastyką”. 

Badanie zostało wykonane w biurze ekspertyzy medycyny sądowej. To sprzęt klasy eksperckiej, dlatego nie można mu nie ufać. To aparatura produkcji Stanów Zjednoczonych – powiedział Sabajew w rozmowie z dziennikarzami. Jak dodał, czułość sprzętu jest bardzo wysoka.

„Nowiczok” jednoznacznie nie mógł być przyczyną pogorszenia stanu zdrowia Aleksieja Nawalnego, nie ma śladów otrucia – zaznaczył specjalista.

Toksykolog powiedział również, że omscy lekarze nie otrzymywali żadnych danych od kolegów z Niemiec na temat stanu Nawalnego.

„Była inicjatywa z naszej strony 23 (sierpnia – red.) odnośnie przekazania danych zarówno z naszej strony, jak i ze strony niemieckich lekarzy. Ale 23 nasz kontakt się na tym urwał” – dodał lekarz. Jak zaznaczył, od tego czasu niemieccy specjaliści nie kontaktowali się więcej z rosyjskimi ekspertami.

Sprawa Nawalnego

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny przebywa obecnie w niemieckiej klinice „Charité”. 20 sierpnia poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego do Moskwy, początkowo leczono go w szpitalu w Omsku, a następnie na prośbę rodziny wysłano go do Niemiec. Rosyjscy lekarze zdiagnozowali u niego zaburzenie metaboliczne, które spowodowało gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. Nie ustalono przyczyny tego stanu, ale we krwi i moczu pacjenta nie znaleziono żadnych trucizn. Niemiecka klinika „Charité” poinformowała z kolei, że Rosjanin został otruty „substancją z grupy inhibitorów cholinoesterazy”.

Prezydent USA Donald Trump przy swoim samochodzie w Midland w Teksasie
© Zdjęcie : Public domain / Shealah Craighead / Official White House Photo
W ubiegłym tygodniu niemiecki rząd poinformował, powołując się na lekarzy wojskowych, że Nawalny rzekomo został otruty substancją z grupy toksycznych środków bojowych „Nowiczok”. W związku z tym Kreml oświadczył, że Niemcy nie poinformowały strony rosyjskiej o swoich wnioskach, a MSZ podkreśliło, że Moskwa oczekuje odpowiedzi z Berlina na oficjalne zapytanie w tej sytuacji.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow zapewnił, że Rosja jest zainteresowana sprawą Aleksieja Nawalnego i chce ją wyjaśnić, ale w tym celu potrzebuje informacji z Niemiec, których dotychczas nie otrzymała. Jak dodał, trwa śledztwo w sprawie Nawalnego de facto, jeśli potwierdzą się doniesienia o truciźnie, śledztwo zostanie wszczęte i de iure.

W poniedziałek berlińska klinika „Charité”, do której Rosjanin został przewieziony na leczenie, poinformowała, że ​​stan Nawalnego się poprawił, został on wyprowadzony ze śpiączki.

Tematy:
Sytuacja wokół Aleksieja Nawalnego (103)

Zobacz również:

Maas: Nawalny ma zapewnione maksymalne bezpieczeństwo
Klinika „Charité” o stanie Nawalnego
„Obrzydliwa” trucizna: politolog krytycznie ocenia reakcję ws. Nawalnego
Trump opowiada się za zatrzymaniem budowy Nord Stream 2 z powodu Nawalnego
Bundeswehra odpowiada na pytania o „otrucie” Nawalnego
Tagi:
Rosja, Aleksiej Nawalny, Nowiczok
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz