20:06 27 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej (22)
46944
Subskrybuj nas na

Rosja nie wyda Polsce dyspozytorów lotów ws. katastrofy samolotu, w której zginął m. in. prezydent Lech Kaczyński. Nie pozwala na to rosyjska konstytucja – powiedział wiceprzewodniczący Komitetu Spraw Zagranicznych Rady Federacji Andriej Klimow. Jak dodał, Polska „powinna na tym zakończyć sprawę”.

W środę wieczorem rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik poinformowała o tym, że Prokuratura Krajowa wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie trzech rosyjskich kontrolerów ruchu pełniących w kwietniu 2010 roku służbę na lotnisku w Smoleńsku.

Zarzuty, które postawiono kontrolerom dotyczą umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu powietrznym, skutkującego śmiercią wielu osób – przekazała PAP rzecznik.

Działania polskiej prokuratury to pierwszy krok do wydania międzynarodowego listu gończego. Po ewentualnym wydaniu przez sąd postanowienia o tymczasowym aresztowaniu kontrolerów, śledczy będą mogli podjąć działania zmierzające do ich zatrzymania.

Jak zapewnił wicerzecznik PiS Radosław Fogiel w rozmowie z Polskim Radiem, mimo niechęci Moskwy do współpracy w tej sprawie, prokuratura nie odłoży tej sprawy na półkę. – Mam nadzieję, że to jeden z małych kroczków i w końcu, dzięki uporowi i determinacji, dowiemy się tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, co wydarzyło się tego fatalnego dnia w Smoleńsku – powiedział Fogiel.

Wcześniej prokuratura wydała postanowienia o zmianie zarzutów stawianych dotąd rosyjskim kontrolerom – z nieumyślnego spowodowania katastrofy i sprowadzenia jej niebezpieczeństwa na działanie umyślne. Prokuratorzy przyjęli wówczas, że podejrzani zezwalając na zniżanie się samolotu i warunkowe, próbne podejście do lądowania, przewidywali, że może dojść do katastrofy i się na nią godzili, a to oznacza umyślne, w zamiarze ewentualnym, sprowadzenie katastrofy w ruchu powietrznym, której następstwem jest śmierć wielu osób.

„Ekspertyzy wskazują na winę polskich pilotów”

Do żądań polskiej prokuratury aresztowania rosyjskich kontrolerów ruchu lotniczego odniósł się także rosyjski senator Aleksiej Kondratjew.

– Wszystkie ekspertyzy w ramach śledztwa z udziałem międzynarodowych specjalistów ds. lotnictwa wykazały winę pilotów polskiego samolotu prezydenckiego – powiedział Sputnikowi polityk. Jak dodał, „nie zostały zakwestionowane przez sąd i nie mają mocy wstecznej”.

Rosja nie wyda Polakom swoich obywateli, aby drwiono nad nimi – podkreślił Kondratjew.

„Zerowe perspektywy”

Aspekt prawny w rozmowie ze Sputnikiem wyjaśnił Anatolij Kapustin, prezes i członek Komitetu Wykonawczego Rosyjskiego Stowarzyszenia Prawa Międzynarodowego.

Zerowe perspektywy. Mamy w konstytucji artykuł zakazujący ekstradycji do innych państw. Dlatego nawet jeśli uzyskają zgodę sądu, mogą co najwyżej skontaktować się z Interpolem. Zwykle, jeśli pojawia się Interpol, to tam wszystko jest bardzo skomplikowane, muszą przedstawić wyraźne dowody popełnienia przestępstwa, a chcą ich jedynie przesłuchać w charakterze podejrzanych

– wyjaśnił Kapustin.

Jak dodał, pomoc prawna między państwami udzielana jest na podstawie umów bilateralnych.

„Gdyby byli to polscy obywatele, mogliby wnioskować, a my nie mielibyśmy powodu odmawiać na podstawie dwustronnych lub wielostronnych konwencji. Jeśli chodzi o rosyjskich obywateli, niech podejmują dowolne decyzje, konstytucja zobowiązuje nasze organy państwowe do odmówienia ekstradycji swoich obywateli” – podkreślił ekspert.

Śledztwo smoleńskie

10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154M z prezydentem Lechem Kaczyńskim na pokładzie oraz polską delegacją udającą się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej rozbił się podczas lądowania pod Smoleńskiem. Wszystkie 96 osób, które znajdowały się na pokładzie, zginęły. Według raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) do tragedii doprowadziła odmowa pilotów odejścia na lotnisko zapasowe, a także braki w przygotowywaniu załogi i planowaniu lotu.

W kwietniu tego roku rosyjski Komitet Śledczy zdementował informację o śladach substancji wykorzystywanych do produkcji materiału wybuchowego znalezionych na szczątkach Tu-154. Wrak samolotu, znajdujący się na terytorium Rosji, nosi status dowodu rzeczowego, śledztwo w sprawie katastrofy samolotu wciąż trwa.

Ostatnia wizyta polskich prokuratorów w Smoleńsku miała miejsce pod koniec października. Oględziny wraku i związane z nimi czynności procesowe odbywały się z udziałem przedstawicieli Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej i to Rosjanie mieli wykonywać te czynności, o które prosiła polska strona. Rezultaty wszystkich badań i działań procesowych będą przekazane polskiej stronie zgodnie z procedurami prawnymi. Siedmioosobowa ekipa polskich ekspertów spędziła w Smoleńsku tydzień.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że ponowne śledztwo wszczęte przez polskie władze w sprawie katastrofy smoleńskiej jest politycznie stronnicze.

Tematy:
Śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej (22)

Zobacz również:

Rosja umożliwi Polsce dostęp do szczątków Tu-154
Estonia oskarża rosyjski Tu-154 o naruszenie granicy
Rosyjski deputowany o raporcie Macierewicza ws. katastrofy Tu-154: Próby upolitycznienia tragedii
Tagi:
Rosja, Polska, Lech Kaczyński, Jarosław Kaczyński, katastrofa Tu-154, katastrofa, samolot
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz